Liczba wpisów w księdze: 32
Anna Pająk
(30.01.2010r. godz. 15:21)
To wspaniałe, co Bóg uczynił dla Was ! Płakałam dziś wiele razy, czytając jednym tchem "Świadectwo Glorii Marii". Serdecznie gratuluję ! Znam osobiście O. Mieczysława. To wspaniały kapłan . Ja nie mam wątpliwości, że wszystko od Boga zależy. Mamy tylko pokornie prosić. Cieszę się razem z Wami ! jesteście wspaniałym małżeństwem i wspaniałą rodziną. Niech Bóg Was ma zawsze w swej opiece !
MARTA
(06.11.2009r. godz. 20:24)
Życzymy Duuuuużo Zdrowia!
JESTES PRZYKLADEM,ZE CUD ISTNIEJĄ!!
Jowita,Marta i Agnieszka.
Sklep RYŁKO GAL.JURAJSKA
Magda
(16.10.2009r. godz. 21:43)
To jest coś wspaniałego co się stało:) prawdziwy cud - bardzo sie cieszę ze takie rzeczy sie zdarzają .
Na forum którym się udzielam jest kobieta która jest w ciąży i jej córeczka też jest w takiej samej trudnej sytuacji i prawdopodobnie nie przeżyje.
Modlimy się za nią żeby jednak stał się cud, bo tak pragnie tego dziecka.
Sylwia
(27.09.2009r. godz. 18:02)
Witam serdecznie!
Właśnie przeczytałam Państwa książkę. Jestem pełna podziwu dla Państwa, że potrafiliście w tym, że trudnym momencie zagłębić się w wierze i oddać Panu. Jesteście Państwo cudowną rodziną Wasze dzieci mają cudownych rodziców. Państwa książka pomogłam mi jak i zapewne wielu ludziom, że nie należy tracić wiary gdy jest naprawdę bardzo ciężko. CUD który miał miejsce w Państwa rodzinie pozostanie w pamięci u wielu ludzi, który nie pozwoli zatracić wiary. Wasze Świadectwo odmieniło życie wielu ludzi, pozwoliło narodzić się wierze, nadziei i miłości na nowo. DZIĘKUJĘ...
Życzę Państwu dalszej wytrwałości w budowaniu piękna, które państwo tworzycie. Niech Matka Boska Wam Błogosławi.
Pozdrawiam serdecznie.
SZCZĘŚĆ BOŻE.
Irena
(21.09.2009r. godz. 09:22)
Wspaniały cud! Bogu niech będą dzięki! I wam dziękuje za wasze świadectwo - przeczytałam książkę jednym tchem i juz przekazałam ją dalej. Świat bardzo potrzebuje takich świadectw, potrzebuje ludzi, którzy potrafią dostrzec Boża obecność i mówić o niej ... Jak cudownie jest wierzyć !!!
Kasia
(18.09.2009r. godz. 17:41)
Super!
Barbara
(09.09.2009r. godz. 10:50)
Witam serdecznie!! Po przeczytaniu waszej książki którą to czytałam jednym tchem, mając niejednokrotnie łzy w oczach ze wzruszenia. Zawierzam waszą rodzinę Maryji i życzę wytrwałości na drodzę życia rodzinnego oraz w wierze.
Ja sama starałam sie o dzidziusia i jak narazie sie nie udaję ale ta ksiązka utwierdziła mnie jeszcze w wierze ze ostatnie zdanie należy do Pana Boga przez wstawiennictwo np. Ojca Świetego Jana Pawła II i Maryji. Ufam gorąco że i u mnie sie pojawi " cud życia". Chodz dzieki tej ksiazce wzrosła moja wiara w sens modlitwy bo juz zaczynałam wątpić. Niech Wam Pan Błogosławi :) A Maryja niech ma całą Waszą rodzinę w Opiecę oraz niech was otula swoim płaszczem.
ANNA I SEBASTIAN
(15.08.2009r. godz. 14:10)
Waszą książkę dostalismy od mojej mamy - mama Anny - bardzo ta książką przywróciła nam nadzieję, bardzo chcemy mieć dzidziusia, ale niestety to się nie udaje. We wrzesniu 2008 r. straciliśmy w 14 tyg. ciaży nasze dzieciatko.jedyne co nas trzyma przy nadzieji to wiara w BOGA, że i w naszym przypadku stanie sie cud. modlę się do MATKI BOZEJ LESNIOWSKIEJ ORAZ MARTKI BOZEJ MATEMBLEWSKIEJ O CUD POCZĘCIA .
Z POZDROWIENIAMI
ANNA I SEBASTIAN
Piotr Sucharski
(11.08.2009r. godz. 15:31)
Witam!
Spotkaliśmy Was w ubiegłą niedzielę na Górce Przeprośnej. Jestem z Wrocławskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Swiadectwa Joanny wysłuchałem z zapartym tchem. Książkę przeczytałem wracając do Wrocławia i poleciłem jeszcze innym uczestnikom pielgrzymki. Jesteście wspaniałą Rodziną, która daje świadectwo żywej wiary w tym zepsutym świecie.
Pozdrawiam. Szczęść Boże.
Kazimiera z Chorzowa
(05.08.2009r. godz. 11:13)
KSIĄŻKĘ OTRZYMALIŚMY Z PRZEPIĘKNĄ DEDYKACJĄ OD
WIELEBNEGO OJCA MIECZYSŁAWA WNĘKOWICZA
- FRANCISZKANINA ( MĄŻ BYŁPACJENTEM KLINIKI )
JESTEM POD WRAŻENIEM - ŻYCZĘ PAŃSTWU DALSZYCH ŁASK
BOŻYCH.
PANIE JACKU MA PAN WSPANIAŁĄ ŻONĘ I MATKĘ !!!
Natalia
(26.07.2009r. godz. 15:47)
Dziś przeczytałam ksiązke i jestem pod wrazeniem Waszej wiary. Wiele osób by zwątpiło a Wy pogłębiliscie ją. Jestescie rodzina którą warto naśladować. Wasza historia dała mi wiele do myslenia... i teraz inaczej patrze na rózne rzeczy.
Pozdrawiam was serdecznie.
Beata
(20.07.2009r. godz. 20:11)
Właśnie przeczytałam książkę o Glorii Marii, sama spodziewam się pierwszego dziecka. Zawarte w niej świadectwo sprawiło iż utwierdziłam się w tym by równie mocno zawierzyć moje dziecko Najświętszej Dziewicy. Mam nadzieję, że po po moim rozwiązaniu, będziemy z mężem tworzyć tak cudowną i kochającą rodzinę jak wasza.
Życzę Wam wszystkiego dobrego, wiele radości i błogosławieństwa Bożego.
Arletta
(12.07.2009r. godz. 10:16)
Moje wzruszenie nie daje mi zebrac mysli , przeczytalam
historie Waszej coreczki ,piekne swiadectwo wiary ,
zycze Waszej wspnialej rodzince zdrowia ,milosci
i trwania przy Bogu , dziekuje .
Ewa Grabowska
(06.07.2009r. godz. 10:19)
Jestem pod wrażeniem Państwa świadectwa,jakie miałam okazję wysłuchać w Leśniowie.To wspaniałe jak WIELKA i CUDOWNA jest wiara.Pozdrawiam Państwa serdecznie i życzę jeszcze wielu Łask Bożych.
MARIA BOGUMIŁA
(07.06.2009r. godz. 22:07)
Chylę przed wami czolo przywiodła mnie tu ręka Ojca Świetego aby poznać waszą historię ,chciałam poczytać wspomnienia o Ojcu Świetym z okazji X rocznicy jego wizyty w ojczyżnie i w Łowiczu dziekuję za to świadectwo głębokiej wiary
Marek Leśniak
(29.04.2009r. godz. 08:51)
Proszę o modlitwę dziękczynną za uzdrowienie Marcina syna Marka.W dniu 23.0409 kiedy były za niego modlitwy syn w szpitalu odczuł dwa razy przedziwne wytłumaczalne przepiękne zapachy.Leki prawie w całości odstawiono syn wychodzi za dwa dni ze szpitala. po 2 m-cach nieskutecznego leczenia lekarz prowadzący zmienia na prośbę syna leki i ogranicza się do jednego leku ,efekt szokujący pozytywnie syn był na przepustce 2 dni super się czuje dobry kontakt z otoczeniem samopoczucie wspaniałe decyzją lekarską będzie wypisany, dalej pod kontrolą poradni psychiatrycznej będzie w domu.Powiedziałem mu że pewna rodzina znaczy Wy modliła się o jego zdrowie a Niebiosy wysłuchały modlitwę oraz to że dokładnie w odpowiednim czasie mu to wszystko opowiem i dam mu do poczytania św.Glorii Marii.Bardzo , bardzo Bogu i Wam dziękuję Kiedyś jeszcze dam pełne świadectwo dziś już was upoważniam do ewentualnej publikacji tego co nap
Marek
(20.04.2009r. godz. 01:14)
Dziękuję Wam,że tak dokładnie opisaliście świadectwo Glorii Marii książeczkę tę przed chwilą w całości przeczytałem z ogromnym napięciem bowiem znałem tę sprawe ale pobieżnie.Dziś jest Sw.Miłosierdzia Bożego ustanowione przez Jana Pawła II będąc w kościele bardzo prosiłem Boga o uzdrowienie mego syna przed chwilą odmówiłem koronkę do Miłośierdzia Bożego , dlaczego o tym piszę ponieważ przeczytane swiadectwo bardzo mocno utwierdziło mnie jak należy być ufnym Bogu . Jeszcze raz bardzo dziękuje za świadectwo życząc Wam Błogosławieństwa Bożego
Halina
(03.04.2009r. godz. 10:46)
Jesteście wspaniałą rodziną, podziwiam waszą wiarę w Boga. Życzę waszej rodzinie tylko szczęśliwych dni i oby takich ludzi było jak najwięcej. Pozdrawiam...
Marek
(02.04.2009r. godz. 10:48)
Podziwiam całą Waszą rodzinę ,w szczególności ,mamę Glorii za tak trudną lecz mądrą decyzję . Niewiele osób zdecydowało by się podjąć decyzje dźwignięcia tak ciężkiego Krzyża - który okazał się lekki jak piórko-z tego co widać .
Pozdrawiam Was jeszcze raz szczególnie dziś w rocznice śmierci naszego kochanego Papieża Jana Pawła II ,któremu też wiele zawdzięczam .Naprawdę, to działa trzeba się do Niego tylko zwrócić .
JÓZEF
(01.04.2009r. godz. 06:07)
Bardzo wzruszająca historia... Gratuluję WIARY i TRWANIA DO KOŃCA przy BOGU! Pozdrawiam zza oceanu - Syracuse, NY
Martyna
(29.03.2009r. godz. 12:49)
Właśnie jestem po przeczytaniu "Świadectwa Glorii Marii", książka mnie bardzo wzruszyła. Mam dopiero 18 lat, ale i oczy otwarte w przyszłość. Nie umię wyobrazić sobie siebie w takiej trudnej sytuacji, w jakiej Państwo się znaleźli. Z całego serca życzę Państwu szczęścia, a małej Glorii przede wszystkim dużo zdrówka oraz gratuluję tak wielkiej wiary i nadziei jaką się Państwo w życiu wykazali. Z szacunkiem pozdrawiam
Joanna
(29.03.2009r. godz. 10:47)
Ja własnie przeczytałam"Swiadectwo Glorii Marii" i jestem pod ogromnym wrażeniem....Jestem szczerze wzruszona i jakoś dojśc do siebie nie mogę...Sama mam dwoje dzieci przy których miałam problemy z ciązą...Syn ledwo co przeżył:)Dziś jest całkowice zdrowym i radosnym dzieckiem...i każego dnia za to Niebu dziękuję...:) Wiara czyni cuda....Pozdrawiam cieplutko:)
michalina
(25.03.2009r. godz. 13:35)
dziękuję , że modlicie się za intencje o które proszę
dziękuję za to że jesteście
życzę dużo błogosławieństwa.
Danuta
(13.03.2009r. godz. 12:20)
Właśnie skończyłam czytać książkę "Świadectwo Glorii Marii". Dostałam ją od znajomego i przeczytałam z wielki wzruszeniem.
Chciała bym mieć tyle wiary i miłości co Wasza cała rodzina.
Życzę dalszej wytrwałoci w dążeniu do wybranego celu.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia :)
Arkadiusz
(21.02.2009r. godz. 20:47)
Te stronę znalazłem przypadkiem, przeglądając serwis fronda.pl. Przeczytałem świadectwo najpierw sam i to nie do końca, ponieważ trudno było czytać (mamy cztery córki 9-20 lat), następnie przeczytaliśmy razem z żoną do końca. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Trudno nam było usnąć.
Podziwiamy Waszą wiarę i ogromną miłość. Tak powinny wyglądać wszystkie rodziny. Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy tylko szczęśliwych i radosnych dni.
Maria
(26.01.2009r. godz. 12:34)
własnie przeczytałam książkę Waszego autorstwa i jestem pod ogromnym wrażeniem! Oby było więcej takich ludzi jak Wy w dzisiejszej cywilizacji śmierci.Wcześniej słyszałam o Glorii i jej cudownym uzdriowieniu ale dopiero ta książka uświadomiła mi Waszą ogromną walkę i modlitwę o Cud Nowego Życia!
Mariusz
(17.01.2009r. godz. 23:43)
Wpadlem na ta strone niejako przypadkiem, bo nie szukalem wlasciwie informacji o Waszej rodzinie. Spowiadam sie regularnie u o. Franciszkanow w Panewnikach i po glosie juz poznaje spowiednika, ktory mnie najczesciej spowiada - przedstawil mi sie jako Mieczysław. Troche poszperalem z ciekawosci w internecie i wlasciwie poprzez jego dane trafilem na ta strone. Przyznam sie szczerze, ze nie slyszalem o Was. Dziekuje Bogu za Wasz dar!
Marta
(09.01.2009r. godz. 15:15)
Przyznam szczerze, że " dawkowałam " sobie historię Waszej rodziny.
Spowodowane było to faktem, iż czytając ją uległam ogromnemu wzruszeniu i było mi bardzo przykro, że los tak Was doświadczył.
Szczególne wrażenie wywarł na mnie opis dotyczący ciąży i zabiegu, wynika to z faktu, że sama jestem kobietą, bezdzietną co prawda, ale w takiej sytuacji chyba żadna kobieta nie byłaby obojętna czytając to.
Zazdroszczę Wam ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) wiary
w sens wszystkich zdarzeń i siły by stawiać czoło sytuacjom z pozoru wydawałoby się beznadziejnym.
Macie wielki Skarb - macie Siebie.
Życzę Wam już teraz tylko samych radości, wszystkiego dobrego.
Jacek
(14.12.2008r. godz. 17:43)
Macie Państwo cudownie wielką wiarę. Gratuluję i życzę samych cudownych dni dla Waszej Rodziny.
Michał
(25.11.2008r. godz. 22:22)
dzisiaj pana poznałem i jestem pełen podziwy dla pana jak i dla małżonki oraz córeczki, w tak małej istotce było tyle siły żeby przeżyć... naprawdę godne podziwu... jestem zaszczycony, że mogłem pana Komisarza poznać, oraz że moja skromna osoba pomogła dzisiaj w przygotowaniu wykładu ze strony technicznej... Życzę powodzenia i mam nadzieje że kiedyś dosięgnie mnie ten zaszczyt i będę mógł skosztować piwa z pańskiego browaru... Pozdrawiam bardzo serdecznie. Z wyrazami szacunku- Słuchacz ze Szczytna
Damian
(18.11.2008r. godz. 18:34)
Pana cały życiorys i walka z życiem pana córki jest godna podziwu. Cieszę się, że mogłem pana poznać i dziękuję, że odwiedził pan naszą szkołę. Uczeń gim.14 w Częstochowie
Jacek
(15.11.2008r. godz. 10:53)
To jest autentycznie wspaniała historia i cieszę się, że mogłem Pana spotkać oraz poznać tę niesamowitą historię. Życzę powodzenia. Z poważaniem - Sluchacz ze Szczytna