|
Księga gości
Treść wpisu:
Autor wpisu:
Adres e-mail (do wiadomości serwisu):
Liczba wpisów w księdze: 80
Stefan z Warszawy   (30.12.2011r. godz. 16:23)
Szanowni Państwo !

Dziękuję serdecznie za świadectwo jakie Państwo daliście i nadal dajecie, jako Rodzina silna Panem Bogiem !

Byłem bardzo poruszony, czytając książeczkę " Świadectwo Glorii Marii" ". Nie zamierzam ukrywać, że podczas czytania, łzy spływały mi po policzkach.
Były to jednak łzy radości i wdzięczności wobec Dobrego Boga,
który ukazał Swoją Miłość dla Państwa i Glorii, a także dla
wzmocnienia wiary ludzi słuchających tego świadectwa m.in i mojej.
Nie wątpię, że wstawiennictwo Naszego Wielkiego Rodaka Bł. Jana Pawła II, odegrało i zapewne nadal będzie odgrywać wielką rolę
w życiu Państwa Rodziny.
Życzę Państwu i Glorii Wszystkiego Najlepszego na wspaniałej, Bożej drodze świadectwa i pośród zwykłego życia !

Wdzięczny czytelnik "Świadectwa Glorii Marii"
Stefan z Warszawy
Bob Lukomski   (13.11.2011r. godz. 18:49)
Drogi,Wielki Człowieku,Wasz Gloria Maria to super panienka.Dawno nie widziałem dziecka tak pogodnego,miłego,sypatycznego i pięknego zarazem.Jak sie patrzy na uśmiechnietą twarz Twojej córki to czuć jakąś moc,pozytywną energię i niesamowity spokój.Pozdrawiam całą rodzinę Wronów i życzę dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności,Bogdan Łukomski
asia z Łękińska   (19.10.2011r. godz. 17:00)
Widać że masz dużo przyjaciół myślę że mogłybyśmy zostać przyjaciółkami co ty na to oglądałam twoje zdjęcia i są świetne .
Beata   (28.09.2011r. godz. 15:49)
Właśnie przeczytałam książkę Świadectwo Glorii Marii. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Łzy leją mi się strumieniami.
14.09.2011 straciliśmy z mężem dziecko. Nic więcej mówić chyba nie trzeba.
Ta publikacja otworzyła mi oczy na cud ludzkiego życia.
Dziękujemy.
Ilona   (22.09.2011r. godz. 10:43)
Wzruszająca historia. Najważniejsze, że w tak tragicznym momencie nie przestawaliście wierzyć . Ukłony w stronę matki Glorii za opanowanie, a przede wszystkim za bezgraniczne zaufanie Bogu. Wiem , co to znaczy stracić dziecko , ale wierzę ,że za wstawiennictwem Jana Pawła II będę mogła urodzić zdrowe maleństwo. Życzę całej rodzinie dużo zdrowia i błogosławieństwa Bożego.
Wiolka   (20.09.2011r. godz. 14:26)
Usłyszałam Waszą historię w ubiegłą niedzielę. Jestem niesamowicie poruszona ta historią tym bardziej, że sama noszę w sobie maleństwo. Życzę Waszej rodzinie wszystkiego co może być najlepsze i będę o was mówić wszystkim. Pozdrawiam serdecznie.
Ewelina   (30.08.2011r. godz. 15:06)
:)
Dziś znalazłam na internecie tą stronę. Coś wspaniałego!
Piękne świadectwo wiary. Potwierdzenie słów,że "wiara czyni cuda" :)

Życzę Glorii i całej rodzinie błogosławieństwa Bożego i nieustannej opieki Jasnogórskiej Pani oraz zdrowia i uśmiechu na każdy dzień :)

Pozdrawiam <><
Ewa - mama Wojtusia   (05.07.2011r. godz. 22:25)
Z całego serca dziękuję za modlitwę w intencji mojego synka Wojtusia. Wojtuś dziś miał operację, było ciężko, ale udało się i powoli dochodzi do siebie. Wierzę że dzięki modlitwie Powróci szybciej do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu łask bożych dla całej rodziny a szczególnie dla Glorii
Iwona   (01.07.2011r. godz. 19:06)
Życzę Glorii Marii wszystkiego, co najlepsze z okazji urodzin!
I dalszych Bożych Łask dla całej rodziny.
Małgorzata Gzyl   (01.07.2011r. godz. 07:18)
Chciałabym złożyć życzenia Glorii Marii z okazji urodzin :)
Glorio życzę Ci dużo zdrówka, dobrych ludzi wokół siebie, codziennej opieki Matki Boskiej i pomyślności w szkole.
Małgorzata
Aneta   (29.06.2011r. godz. 14:01)
Wczoraj czytałam "Świadectwo" waszej córeczki.
Coś pięknego.
Dziękuję.
Marek   (28.05.2011r. godz. 19:02)
Dziękuję za wczorajsze spotkanie podczas Kiermaszu Wydawców Katolickich w Katowicach. Cieszę się, że mogłem WAS poznać osobiście. Jesteście wspaniali ? WY rodzice i uśmiechnięta, przytulająca się do pluszowego misia GLORIA ? jeszcze jeden, niezaprzeczalny dowód na Wielkość Błogosławionego Ojca Świętego Jana Pawła II.
Paulina z Rzeszowa   (26.05.2011r. godz. 20:50)
łzy same mi płyną... jak czytam tą historię.Nie wiem czy potrafiłabym tyle udźwignąć.
Jesteście wspaniałą rodziną i biorę Was za wzór do naśladowania.
Życzę Wam dużo zdrowia :)
Aneta z Mysłowic   (16.05.2011r. godz. 09:55)
witam.Dostałam "Świadectwo" od znajomej ponieważ nie umiałam uwierzyć w taki cud jaki Wam sie przydarzył.miałam podobną sytuację 13.10.2010 w tym samym szpitalu i ciąze prowadzoną przez dr. Magnuckiego.moja córeczka urodziła sie w 23 t.c. i była zupełnie zdrowa ale lekarze nie dawali nam żadnych szans na jej przeżycie.cały czas powtarzali że cuda się się zdarzają ale w ich szpitalu jeszcze takiego nie było.nie wiem tylko dlaczego nie wspomnieli o Glorii, może wtedy bym nie zwątpiła a tak przestałam wierzyc w to że Lenka będzie z nami.po 9 godzinach jej serduszko przestało bić.
Agata z Częstochowy   (07.05.2011r. godz. 23:12)
W dzień beatyfikacji Ojca Świętego zobaczyłam na Onecie.pl po raz pierwszy zdjęcie Waszej córeczki i przeczytałam Waszą wzruszającą historie. Tym bardziej była mi bliska, że tak jak Wy pochodzę z Częstochowy i całym sercem jestem związana z naszym miastem, pomimo że aktualnie mieszkam z rodziną w Anglii.
Pośpiesznie wysłałam SMSa do mojej siostry do Częstochowy, żeby koniecznie przeczytała w internecie historię Glorii Marii.
Dziś siostra zrobiłam mi niesamowitą niespodziankę: rano otrzymałam od niej przesyłkę a w niej "Świadectwo Glorii Marii. Rzecz o nadziei".
Przeczytałam od razu...ze wzruszeniem matki, żony, katoliczki i lekarza.
Myślę, że historia Waszej córki i Wasza historia pozwoli mi z głębszą wdzięcznością przeżywać moje macierzyństwo, doceniać szczęście naszego małżeństwa, zadumać nad głębią wiary i z pokorą zajmować się moją ulubioną medycyną.
mama Zosi   (04.05.2011r. godz. 22:07)
"Niech Pan rozpromieni nad Wami swoje oblicze, obdarza Łaskami i niech Wam błogosławi"

Patrzę na Glorię Marię i łzy wzruszenia nie przestają mi płynąć...
W drugim pokoju śpi nasza córeczka, którą także dał nam Pan dzięki adopcji...
i wiem, jak wielkim cudem życie jest...
Bogdan Łukomski   (01.05.2011r. godz. 23:12)
Potęga ludzkiego umysłu jest przeogromna...Jeżeli w coś wierzysz ,to masz to w zasięgu swojego umysłu...
Lech Michał   (27.04.2011r. godz. 23:22)
Dziękuję wam za To Świadectwo.
Nie wiem co dodać...

Bóg z Wami.
dominika z leszna   (15.04.2011r. godz. 15:16)
właśnie wróciłam ze spotkania z tobą . zaraz ide wywołać także zdjecie ktore sobie z tobą zrobiłam ... Dobrze że jesteś !!!!
Eewwaa   (14.04.2011r. godz. 17:01)
Dziękuję !

Cóż więcej napisać ? ! Brak słów . Objawiła się chwała Boga . Pochylmy z pokorą głowę . I dziękujmy , że dostąpiliśmy łaski takiego cudu !
Aneczka   (12.04.2011r. godz. 13:01)
Jestem naprawdę wzruszona. Przeczytałam Waszą książkę i jestem pod ogromnym wrażeniem. Podziwiam Was za to, że macie tyle siły i energii i że przekazujecie ją nieustannie innym.
Czytając książkę miałam dreszcze. A historia Glorii Marii tak mnie wciągnęła, że "pochłonęłam" ją w mgnieniu oka.
Dziękuję!
Niech Bóg ma Was w opiece i niech dodaje siły, aby uśmiechać się każdego dnia!
Pozdrawiam ;)
Marzena   (06.04.2011r. godz. 10:53)
Dziękuje Wam za takie piękne świadectwo,które dodaje wiary i umacnia człowieka.Jestem bowiem w podobnej sytuacji,narodziny dziecka za miesiąc i po ludzku żadnych szans dla dziecka na życie ze względu na liczne wady rozwojowe.Dzięki Waszemu świadectwu nie poddaję się.Modlę się i wierzę w cud a Wam i waszej cudownej córeczce życzę wszystkiego dobrego.Niech Bóg Was otoczy swoją opieką i wynagradza waszą potęgę zawierzenia Bogu każdego dnia.
Marysia   (27.03.2011r. godz. 14:12)
Chciałabym po prostu podziękować za takie świadectwo. Miewam w swoim życiu chwie zwątpienia, ale czytanie takich historii bardzo umacnia mnie w wierze. Dziękuję Państwu.
Agnieszka   (20.02.2011r. godz. 14:39)
Witam!!!!
Dziś o.Mieczysław Wnękowicz...opowiadał o Waszej pięknej Rodzinie..póżniej rozdawał książki "Świadectwo Glorii Marii"..jak wróciłam do domu przeczytałam ją jednym tchem !!!!! Zauważyłam ,że jesteśmy w podobnym wieku..ja jestem 16 lat po ślubie, pierwsze dziecko urodzone w 1996 r., kolejne w 2005 r jak Wasza Gloria Maria.
Po lekturze Świadectwa uświadomiłam sobie jak moje życie bezsensownie ucieka...marne ,codzienne kłótnie w domu, krzyki...
A Wy tak pieknie żyjecie... tak Was doświadczył los , a mimo to macie w sobie tyle siły...jestem pod ogromnym wrażeniem...pod koniec czytania Swiadectwa, krokodyle łzy spłynęły mi po policzkach...dziękuję ,że jesteście!!!!! Czuję ,że nabrałam siły i większej wiary !!!!
Niech Pan Bóg otoczy Was szczególną opieką!!!!
sylwia   (18.02.2011r. godz. 19:30)
Szczęść Boże!
Bardzo proszę o modlitwę w intencji syneczka, którego narodzin spodziewamy się za ok.2 tyg.
Niestety Bronuś się jeszcze nie obrócił główką w dół, dlatego jestem umówiona 1 marca na obrót z położenia miednicowego na główkowe. A jeśli Bronuś nie będzie skory do obrotu to niestety czeka mnie cesarskie cięcie, którego wolałabym uniknąć. Ale jeśli cesarka z jakichś względów byłaby lepszym rozwiązaniem dla nas, to niech i tak będzie. Ważne żeby Bronuś urodził się bezpiecznie i zdrowo.
I proszę też o modlitwę za cały zespół lekarsko-położniczy pod którego opieką będziemy.

Z całego serca dziękuję za wsparcie modlitewne.
Angelika   (17.02.2011r. godz. 08:34)
Dzięki Waszej książce głębiej uwierzyłam. W tamtym tygodniu lekarze oznajmili mi że mojmu synkowi nie zostało już za wiele życia. ma rozsiany nowotór ale wierze że wyjdzie z tego może dlatego że już trzy razy Bóg mógł go zabrać do siebie. pare dni temu też tak było i pomyślałam sobie Boże jak chcesz zabierz go sobie teraz do siebie... ma się lepiej ale zobaczymy co czas pokaże....Dziękuję...
Aneta   (13.02.2011r. godz. 17:47)
Wiam.Państaw książkę wyporzyczyłam z mini biblioteki parafialnej,jestem pełna podziwu i szacunku dla państwa rodziny.Gloria jest piękną dziewczynką i jest w niej tyle szczęścia i życia.Zyczę dużo dużo zdrowia i miłośći pozdrawim
Izabela   (11.02.2011r. godz. 18:34)
Błagam, pomódlcie się też za moją Marysię, która urodziła się 2lutego, żyje już 9tą dobę, ale lekarze dają jej góra kilka tygodni. Ma nieuleczalną wadę serca, brak tętnicy pępowinowej, kilka defektów również w mózgu. Jest wcześniaczkiem z hipotrofią. Błagamy o cud!
Wioletta   (02.02.2011r. godz. 00:29)
Z całego serca dziękuję za modlitwę w intencji mojej mamy . Niech Was Bóg błogosławi za Wasze oddanie dla innych .
Wasze Świadectwo napawa nadzieją , potwierdza iż dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych .
Bóg zapłac !
Justyna   (27.01.2011r. godz. 21:26)
Przed chwilą przeczytałam wasze Świadectwo. To niesamowite co spotkalo Waszą Rodzinę. Najbardziej porusza mnie to, jak z cierpienia, bólu - powstaje coś pięknego i mocniejszego: DOBRO. Myślę, że dla wielu ludzi będziecie wsparciem i symbolem nadziei i wiary, której tak często nam wszystkim brakuje. Szczególe ukłony dla Asi - za siłe i wiare w tak dramatycznych chwilach życia. Niech Pan otoczy Was swoja opieką. Badzcie szczęsliwi. Pozdrawiam :)
danuta   (30.12.2010r. godz. 14:27)
Chciałama Wam serdecznie podziekować za modlitwę i życzyć na nadchodzący Nowy Rok błogosławieństwa i wiele łask Bożych dla Waszej całej RODZINKI. Wasza historia jest dla mnie wielką nadzieją, ktorej dalej potrzebuję. Bez niej nie jestem jej (wiary i nadziei) wstanie przekazac dalej moim bliskim. Pozdrawiam.
Szczęść Boże.
Ogorek   (01.12.2010r. godz. 10:18)
Dawno wiedziale o Panstwa sytuacji glownie z blogu na frondzie.
Ale wczoraj dokonczylem czytanie ksiazeczki o waszych przezyciach i dziekuje Bogu za jego milosierdzie.
Bardzo sie ciesze i serce rosnie widzac ile dobra Wam die dzieje.
Niech Pan ma w opeice Wasza rodzine i strzeze jej w kazdym czasie.
Bog z Wami!
witek   (23.11.2010r. godz. 22:48)
Witam panie Jacku dostałem od Pana adres tej strony to też zapoznałem się z nią jak tylko mogłem najlepiej .W moim życiu wiara bardzo mało znaczy no cóż do tej pory nauka była dominująca fizyka,matematyka,mechanika kwantowa itd.itp.rozumie pan co mam na myśli ale życie jest niesłychanie zagmatwane w każdym razie dla mnie szczególnie po tej lekturze.Strasznie Panu zazdroszczę tej bezwarunkowej wiary życzę całej pana rodzinie zdrowia i powodzenia.
Izabela   (07.11.2010r. godz. 17:05)
Wasze Świadectwo dostałam na urodziny od siostry.Ofiarowała mi tą książke bo jest ona o nadziei,a wlasnie nadziei i wiary teraz najbardziej mi potrzeba. Dziękuje że dajecie ludziom nadzieje. Jakiś czas temu weszłam na wasza strone i tam złozyłam intencje modlitewna o dar życia dla naszego dziecka,mineło 6 tygodni weszłam spowrotem i strasznie sie wzruszyłam modliliście sie o nasze malenstwo cały tydzień...
Dziękuje z całego serca i niech Bóg wam błogosławi.
Prosze o dalsza modlitwe w intencji naszego maleństwa
Agata z II LO   (18.10.2010r. godz. 15:40)
Był Pan dzisiaj w Traugucie na szkoleniu. Sama nie wiem dlaczego, weszłam na stronę podaną przez Pana i mnie 'zamurowało'. Nigdy bym się nie spodziewała, że taki radosny człowiek został tak doświadczony przez życie. Gratuluję z całego serca rodziny a przede wszystkim Glorii Marii. Tak mało jest na tym świecie ludzi, którzy w cierpieniu całkowicie oddają się Bogu, a nie odwracają się i mają pretensje. Życzę powodzenia w dalszym życiu i radości jaką Pan dziś przekazał, myślę każdemu z nas. :)
agataS   (17.10.2010r. godz. 21:14)
cieszę się, że byliście dzisiaj w kleszczowie - 17.10.2010 że usyszłam wasze świadectwo, że nie jesteście wyreżyserowanymi, ,,biednymi" rodzicami ,,jakiejśtam" dziewczynki, tylko szczęśliwymi, NORMALNYMI ludźmi, rodzicami na pewno wspaniałych dzieci i tej małej pchełki - perełki - Glorii... dziękuję i życzęwszystkim wam wszystkiego dobrego. Z Bogiem
Dominika   (15.09.2010r. godz. 16:20)
WIARA CZYNI CUDA! ;)
kasia   (11.09.2010r. godz. 11:32)
Tak właśnie zacznę przeczytałam książkę i pragnę się podzielić wrażeniami możne zacznę od kilku słów wstępu książkę zamówiłam z księgarni gloria gdzie systematycznie kupuje ksiazki bo bardzo lubię czytać dlaczego wybrałam ta pewnie to jak uważam znak mimo ze czytam familiade i oglądam program Szymona H nie natrafiłam na wasza historie może zacznę od momentu opisu przed zabiegiem i porównania bliskości tego momentu z bliskością Jezusa Chrystusa ja taki moment przeżyłam w momencie usunięcia martwego płodu mam dwójkę dzieci Dawid lat 9 i Zulka 18 miesięcy to przy Zulince nie obyło się bez kłopotów ale nie che pisać bo to długa historia ale zakończona pięknie na dzień dzisiejszy została ogromna nadzieja na następne dziecko przeszkoda moja choroba i branie leków minimum 2 max 5 lat Dziękuje za książkę Pozdrawiam Serdecznie Wszystkiego Dobrego
Misja spełniona nadzieja przekazana dzięki.....
Paulina   (23.08.2010r. godz. 20:05)
Niedawno przeczytałam waszą książkę , bardzo mi się spodobała wręcz mnie wzruszyła . Myślę że macie wielkie szczęście mieć taką córeczkę . Życzę wam dużo szczęścia w dalszym życiu . Pozdrawiam :)
Monika   (06.08.2010r. godz. 17:24)
Wielki Cud...Życzę Wam szczęścia i zdrówka :)
Marta   (23.07.2010r. godz. 15:02)
Bogu niech będą dzięki!
Jolanta   (04.07.2010r. godz. 18:55)
Zycze malej Glorii wiele jeszcze lask Bozych.I dla mnie cud jej zycia za wstawiennictwem Ojca Sw.Jana Pawla 2 jest rzecza bez precedensu prawdziwa.Ja tez w momencie Jego smierci doznalam laski nawrocenia i wierze,ze to byl cud.Jestem pewna,ze z tej drogi juz napewno nie zejde i do konca zycia bede za to Panu Bogu dziekowac!
kania   (30.06.2010r. godz. 10:11)
http://www.youtube.com/watch?v=X2T033L_a8k - Jan Paweł II
Hubert   (28.05.2010r. godz. 22:32)
Byłem na Regionalnych Dniach młodzieży w Kobielach Wielkich i gdy słuchałem jak rodzice mówili o tym cudzie, nie bójmy się tak tego nazwać to już do końca uwierzyłem, że Jan Paweł II jest święty.
Przemek   (10.05.2010r. godz. 22:01)
po przeczytaniu tego jestem pod wrazeniem!! Gratulacje i zycze duzo pociechy z Glorii:) Pozdrawiam Przemek
Mariola   (16.04.2010r. godz. 17:10)
..."Patrz w oczy dziecka a zobaczysz najpiękniejsze chwile swojego życia" Takie słowa wpisałam 15-04-2010 r. w książce "Świadectwo Glorii Marii" którą znalazłam i przeczytałam na oddziele Endokrynologii Ginekologicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
A mój wipis nie był jedynym wpisem który tam zagościł.
Bardzo Wam Dziękuję, że mogłam poznać waszą wielką miłość i wiarę.
sylka   (01.04.2010r. godz. 05:14)
Bóg 100% istnieje to co wam sie przydarzyło to wspaniałe szczęście pozdrawiam:)
Marta   (22.03.2010r. godz. 22:28)
Droga Joanno, Drogi Jacku dziękuje wam za to, że podzieliliście się z innymi waszym życiem. Czytając tą książkę płakałam. To piękne, jak silna i mocna jest wiara ludzka. Życzę wam dużo szczęścia.
Anna Pająk   (30.01.2010r. godz. 15:21)
To wspaniałe, co Bóg uczynił dla Was ! Płakałam dziś wiele razy, czytając jednym tchem "Świadectwo Glorii Marii". Serdecznie gratuluję ! Znam osobiście O. Mieczysława. To wspaniały kapłan . Ja nie mam wątpliwości, że wszystko od Boga zależy. Mamy tylko pokornie prosić. Cieszę się razem z Wami ! jesteście wspaniałym małżeństwem i wspaniałą rodziną. Niech Bóg Was ma zawsze w swej opiece !
MARTA   (06.11.2009r. godz. 20:24)
Życzymy Duuuuużo Zdrowia!

JESTES PRZYKLADEM,ZE CUD ISTNIEJĄ!!

Jowita,Marta i Agnieszka.
Sklep RYŁKO GAL.JURAJSKA
Magda   (16.10.2009r. godz. 21:43)
To jest coś wspaniałego co się stało:) prawdziwy cud - bardzo sie cieszę ze takie rzeczy sie zdarzają .
Na forum którym się udzielam jest kobieta która jest w ciąży i jej córeczka też jest w takiej samej trudnej sytuacji i prawdopodobnie nie przeżyje.
Modlimy się za nią żeby jednak stał się cud, bo tak pragnie tego dziecka.
Sylwia   (27.09.2009r. godz. 18:02)
Witam serdecznie!
Właśnie przeczytałam Państwa książkę. Jestem pełna podziwu dla Państwa, że potrafiliście w tym, że trudnym momencie zagłębić się w wierze i oddać Panu. Jesteście Państwo cudowną rodziną Wasze dzieci mają cudownych rodziców. Państwa książka pomogłam mi jak i zapewne wielu ludziom, że nie należy tracić wiary gdy jest naprawdę bardzo ciężko. CUD który miał miejsce w Państwa rodzinie pozostanie w pamięci u wielu ludzi, który nie pozwoli zatracić wiary. Wasze Świadectwo odmieniło życie wielu ludzi, pozwoliło narodzić się wierze, nadziei i miłości na nowo. DZIĘKUJĘ...
Życzę Państwu dalszej wytrwałości w budowaniu piękna, które państwo tworzycie. Niech Matka Boska Wam Błogosławi.
Pozdrawiam serdecznie.
SZCZĘŚĆ BOŻE.
Irena   (21.09.2009r. godz. 09:22)
Wspaniały cud! Bogu niech będą dzięki! I wam dziękuje za wasze świadectwo - przeczytałam książkę jednym tchem i juz przekazałam ją dalej. Świat bardzo potrzebuje takich świadectw, potrzebuje ludzi, którzy potrafią dostrzec Boża obecność i mówić o niej ... Jak cudownie jest wierzyć !!!
Kasia   (18.09.2009r. godz. 17:41)
Super!
Barbara   (09.09.2009r. godz. 10:50)
Witam serdecznie!! Po przeczytaniu waszej książki którą to czytałam jednym tchem, mając niejednokrotnie łzy w oczach ze wzruszenia. Zawierzam waszą rodzinę Maryji i życzę wytrwałości na drodzę życia rodzinnego oraz w wierze.

Ja sama starałam sie o dzidziusia i jak narazie sie nie udaję ale ta ksiązka utwierdziła mnie jeszcze w wierze ze ostatnie zdanie należy do Pana Boga przez wstawiennictwo np. Ojca Świetego Jana Pawła II i Maryji. Ufam gorąco że i u mnie sie pojawi " cud życia". Chodz dzieki tej ksiazce wzrosła moja wiara w sens modlitwy bo juz zaczynałam wątpić. Niech Wam Pan Błogosławi :) A Maryja niech ma całą Waszą rodzinę w Opiecę oraz niech was otula swoim płaszczem.
ANNA I SEBASTIAN   (15.08.2009r. godz. 14:10)
Waszą książkę dostalismy od mojej mamy - mama Anny - bardzo ta książką przywróciła nam nadzieję, bardzo chcemy mieć dzidziusia, ale niestety to się nie udaje. We wrzesniu 2008 r. straciliśmy w 14 tyg. ciaży nasze dzieciatko.jedyne co nas trzyma przy nadzieji to wiara w BOGA, że i w naszym przypadku stanie sie cud. modlę się do MATKI BOZEJ LESNIOWSKIEJ ORAZ MARTKI BOZEJ MATEMBLEWSKIEJ O CUD POCZĘCIA .
Z POZDROWIENIAMI
ANNA I SEBASTIAN
Piotr Sucharski   (11.08.2009r. godz. 15:31)
Witam!
Spotkaliśmy Was w ubiegłą niedzielę na Górce Przeprośnej. Jestem z Wrocławskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Swiadectwa Joanny wysłuchałem z zapartym tchem. Książkę przeczytałem wracając do Wrocławia i poleciłem jeszcze innym uczestnikom pielgrzymki. Jesteście wspaniałą Rodziną, która daje świadectwo żywej wiary w tym zepsutym świecie.
Pozdrawiam. Szczęść Boże.
Kazimiera z Chorzowa   (05.08.2009r. godz. 11:13)
KSIĄŻKĘ OTRZYMALIŚMY Z PRZEPIĘKNĄ DEDYKACJĄ OD

WIELEBNEGO OJCA MIECZYSŁAWA WNĘKOWICZA

- FRANCISZKANINA ( MĄŻ BYŁPACJENTEM KLINIKI )

JESTEM POD WRAŻENIEM - ŻYCZĘ PAŃSTWU DALSZYCH ŁASK

BOŻYCH.

PANIE JACKU MA PAN WSPANIAŁĄ ŻONĘ I MATKĘ !!!
Natalia   (26.07.2009r. godz. 15:47)
Dziś przeczytałam ksiązke i jestem pod wrazeniem Waszej wiary. Wiele osób by zwątpiło a Wy pogłębiliscie ją. Jestescie rodzina którą warto naśladować. Wasza historia dała mi wiele do myslenia... i teraz inaczej patrze na rózne rzeczy.
Pozdrawiam was serdecznie.
Beata   (20.07.2009r. godz. 20:11)
Właśnie przeczytałam książkę o Glorii Marii, sama spodziewam się pierwszego dziecka. Zawarte w niej świadectwo sprawiło iż utwierdziłam się w tym by równie mocno zawierzyć moje dziecko Najświętszej Dziewicy. Mam nadzieję, że po po moim rozwiązaniu, będziemy z mężem tworzyć tak cudowną i kochającą rodzinę jak wasza.
Życzę Wam wszystkiego dobrego, wiele radości i błogosławieństwa Bożego.
Arletta   (12.07.2009r. godz. 10:16)
Moje wzruszenie nie daje mi zebrac mysli , przeczytalam
historie Waszej coreczki ,piekne swiadectwo wiary ,
zycze Waszej wspnialej rodzince zdrowia ,milosci
i trwania przy Bogu , dziekuje .
Ewa Grabowska   (06.07.2009r. godz. 10:19)
Jestem pod wrażeniem Państwa świadectwa,jakie miałam okazję wysłuchać w Leśniowie.To wspaniałe jak WIELKA i CUDOWNA jest wiara.Pozdrawiam Państwa serdecznie i życzę jeszcze wielu Łask Bożych.
MARIA BOGUMIŁA   (07.06.2009r. godz. 22:07)
Chylę przed wami czolo przywiodła mnie tu ręka Ojca Świetego aby poznać waszą historię ,chciałam poczytać wspomnienia o Ojcu Świetym z okazji X rocznicy jego wizyty w ojczyżnie i w Łowiczu dziekuję za to świadectwo głębokiej wiary
Marek Leśniak   (29.04.2009r. godz. 08:51)
Proszę o modlitwę dziękczynną za uzdrowienie Marcina syna Marka.W dniu 23.0409 kiedy były za niego modlitwy syn w szpitalu odczuł dwa razy przedziwne wytłumaczalne przepiękne zapachy.Leki prawie w całości odstawiono syn wychodzi za dwa dni ze szpitala. po 2 m-cach nieskutecznego leczenia lekarz prowadzący zmienia na prośbę syna leki i ogranicza się do jednego leku ,efekt szokujący pozytywnie syn był na przepustce 2 dni super się czuje dobry kontakt z otoczeniem samopoczucie wspaniałe decyzją lekarską będzie wypisany, dalej pod kontrolą poradni psychiatrycznej będzie w domu.Powiedziałem mu że pewna rodzina znaczy Wy modliła się o jego zdrowie a Niebiosy wysłuchały modlitwę oraz to że dokładnie w odpowiednim czasie mu to wszystko opowiem i dam mu do poczytania św.Glorii Marii.Bardzo , bardzo Bogu i Wam dziękuję Kiedyś jeszcze dam pełne świadectwo dziś już was upoważniam do ewentualnej publikacji tego co nap
Marek   (20.04.2009r. godz. 01:14)
Dziękuję Wam,że tak dokładnie opisaliście świadectwo Glorii Marii książeczkę tę przed chwilą w całości przeczytałem z ogromnym napięciem bowiem znałem tę sprawe ale pobieżnie.Dziś jest Sw.Miłosierdzia Bożego ustanowione przez Jana Pawła II będąc w kościele bardzo prosiłem Boga o uzdrowienie mego syna przed chwilą odmówiłem koronkę do Miłośierdzia Bożego , dlaczego o tym piszę ponieważ przeczytane swiadectwo bardzo mocno utwierdziło mnie jak należy być ufnym Bogu . Jeszcze raz bardzo dziękuje za świadectwo życząc Wam Błogosławieństwa Bożego
Halina   (03.04.2009r. godz. 10:46)
Jesteście wspaniałą rodziną, podziwiam waszą wiarę w Boga. Życzę waszej rodzinie tylko szczęśliwych dni i oby takich ludzi było jak najwięcej. Pozdrawiam...
Marek   (02.04.2009r. godz. 10:48)
Podziwiam całą Waszą rodzinę ,w szczególności ,mamę Glorii za tak trudną lecz mądrą decyzję . Niewiele osób zdecydowało by się podjąć decyzje dźwignięcia tak ciężkiego Krzyża - który okazał się lekki jak piórko-z tego co widać .
Pozdrawiam Was jeszcze raz szczególnie dziś w rocznice śmierci naszego kochanego Papieża Jana Pawła II ,któremu też wiele zawdzięczam .Naprawdę, to działa trzeba się do Niego tylko zwrócić .
JÓZEF   (01.04.2009r. godz. 06:07)
Bardzo wzruszająca historia... Gratuluję WIARY i TRWANIA DO KOŃCA przy BOGU! Pozdrawiam zza oceanu - Syracuse, NY
Martyna   (29.03.2009r. godz. 12:49)
Właśnie jestem po przeczytaniu "Świadectwa Glorii Marii", książka mnie bardzo wzruszyła. Mam dopiero 18 lat, ale i oczy otwarte w przyszłość. Nie umię wyobrazić sobie siebie w takiej trudnej sytuacji, w jakiej Państwo się znaleźli. Z całego serca życzę Państwu szczęścia, a małej Glorii przede wszystkim dużo zdrówka oraz gratuluję tak wielkiej wiary i nadziei jaką się Państwo w życiu wykazali. Z szacunkiem pozdrawiam
Joanna   (29.03.2009r. godz. 10:47)
Ja własnie przeczytałam"Swiadectwo Glorii Marii" i jestem pod ogromnym wrażeniem....Jestem szczerze wzruszona i jakoś dojśc do siebie nie mogę...Sama mam dwoje dzieci przy których miałam problemy z ciązą...Syn ledwo co przeżył:)Dziś jest całkowice zdrowym i radosnym dzieckiem...i każego dnia za to Niebu dziękuję...:) Wiara czyni cuda....Pozdrawiam cieplutko:)
michalina   (25.03.2009r. godz. 13:35)
dziękuję , że modlicie się za intencje o które proszę

dziękuję za to że jesteście

życzę dużo błogosławieństwa.
Danuta   (13.03.2009r. godz. 12:20)
Właśnie skończyłam czytać książkę "Świadectwo Glorii Marii". Dostałam ją od znajomego i przeczytałam z wielki wzruszeniem.
Chciała bym mieć tyle wiary i miłości co Wasza cała rodzina.
Życzę dalszej wytrwałoci w dążeniu do wybranego celu.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia :)
Arkadiusz   (21.02.2009r. godz. 20:47)
Te stronę znalazłem przypadkiem, przeglądając serwis fronda.pl. Przeczytałem świadectwo najpierw sam i to nie do końca, ponieważ trudno było czytać (mamy cztery córki 9-20 lat), następnie przeczytaliśmy razem z żoną do końca. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Trudno nam było usnąć.
Podziwiamy Waszą wiarę i ogromną miłość. Tak powinny wyglądać wszystkie rodziny. Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy tylko szczęśliwych i radosnych dni.
Maria   (26.01.2009r. godz. 12:34)
własnie przeczytałam książkę Waszego autorstwa i jestem pod ogromnym wrażeniem! Oby było więcej takich ludzi jak Wy w dzisiejszej cywilizacji śmierci.Wcześniej słyszałam o Glorii i jej cudownym uzdriowieniu ale dopiero ta książka uświadomiła mi Waszą ogromną walkę i modlitwę o Cud Nowego Życia!
Mariusz   (17.01.2009r. godz. 23:43)
Wpadlem na ta strone niejako przypadkiem, bo nie szukalem wlasciwie informacji o Waszej rodzinie. Spowiadam sie regularnie u o. Franciszkanow w Panewnikach i po glosie juz poznaje spowiednika, ktory mnie najczesciej spowiada - przedstawil mi sie jako Mieczysław. Troche poszperalem z ciekawosci w internecie i wlasciwie poprzez jego dane trafilem na ta strone. Przyznam sie szczerze, ze nie slyszalem o Was. Dziekuje Bogu za Wasz dar!
Marta   (09.01.2009r. godz. 15:15)
Przyznam szczerze, że " dawkowałam " sobie historię Waszej rodziny.
Spowodowane było to faktem, iż czytając ją uległam ogromnemu wzruszeniu i było mi bardzo przykro, że los tak Was doświadczył.
Szczególne wrażenie wywarł na mnie opis dotyczący ciąży i zabiegu, wynika to z faktu, że sama jestem kobietą, bezdzietną co prawda, ale w takiej sytuacji chyba żadna kobieta nie byłaby obojętna czytając to.
Zazdroszczę Wam ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) wiary
w sens wszystkich zdarzeń i siły by stawiać czoło sytuacjom z pozoru wydawałoby się beznadziejnym.
Macie wielki Skarb - macie Siebie.
Życzę Wam już teraz tylko samych radości, wszystkiego dobrego.
Jacek   (14.12.2008r. godz. 17:43)
Macie Państwo cudownie wielką wiarę. Gratuluję i życzę samych cudownych dni dla Waszej Rodziny.
Michał   (25.11.2008r. godz. 22:22)
dzisiaj pana poznałem i jestem pełen podziwy dla pana jak i dla małżonki oraz córeczki, w tak małej istotce było tyle siły żeby przeżyć... naprawdę godne podziwu... jestem zaszczycony, że mogłem pana Komisarza poznać, oraz że moja skromna osoba pomogła dzisiaj w przygotowaniu wykładu ze strony technicznej... Życzę powodzenia i mam nadzieje że kiedyś dosięgnie mnie ten zaszczyt i będę mógł skosztować piwa z pańskiego browaru... Pozdrawiam bardzo serdecznie. Z wyrazami szacunku- Słuchacz ze Szczytna
Damian   (18.11.2008r. godz. 18:34)
Pana cały życiorys i walka z życiem pana córki jest godna podziwu. Cieszę się, że mogłem pana poznać i dziękuję, że odwiedził pan naszą szkołę. Uczeń gim.14 w Częstochowie
Jacek   (15.11.2008r. godz. 10:53)
To jest autentycznie wspaniała historia i cieszę się, że mogłem Pana spotkać oraz poznać tę niesamowitą historię. Życzę powodzenia. Z poważaniem - Sluchacz ze Szczytna
Wykorzystywanie tekstów oraz materiałów graficznych zawartych na stronie bez zgody autorów wzbronione.
Autor zdjęcia użytego w tle strony: Andrzej Wiktor
Copyright © 2008-2012 GloriaMaria.pl, Wykonanie strony: Brewka.pl