|
Księga gości
Treść wpisu:
Autor wpisu:
Adres e-mail (do wiadomości serwisu):
Liczba wpisów w księdze: 150
Elwira Wadowicel   (09.09.2017r. godz. 23:19)
Jeszcze coś... Też mam córeczkę Glorię. Ma 18 miesięcy. Podobało mi się to imię. Piękne, oryginale, niespotykane i znaczy CHWAŁA. Mimo to nie byłam do końca przekonana. Zaczęłam szperać po Internecie i szukać Św. Glorii. Wtedy natknęłam się na To piękne świadectwo. "Cudem ocalona dziewczynka przez Jana Pawła II." po przeczytaniu Waszej historii wzruszyłam się do łez. Nie miałam już ŻADNYCH wątpliwości. Pragnę córeczki Glorii. Jest zdrowa, silna, piękna i kochana!
Elwira Wadowice   (09.09.2017r. godz. 23:17)
Piękne świadectwo! Piękna wiara, która potrafi człowieka natchnąć do działania! I Nasz Jan Paweł II. Mieszkam niedaleko Jego Wadowic. Piękne miasto. Nasz Wadowiczanin. Tak często jestem w Tym mieście! czasem z Bazyliki słychać melodie "Barki". Jego ukochanej "Barki"! Zawsze jak przejeżdżam obok Rynku, obok okna, w którym siedział, myślę jaki Był i Jest WSPANIAŁY!! Lolek... Jan Paweł II WIELKI ❤
"Tu, w Tym mieście WSZYSTKO się zaczęło..."
Piękna i inspirujca jest Wasza wiara, to świadectwo, oddanie się właśnie Temu Świętemu!
Życzę Wam wszystkiego co najlepsze! Glori Mari zdrowia, siły i mocnej wiary! Niech Bóg wynagrodzi Wam ten ogrom dobra, które ludzie od Was otrzymują!! Czyńcie to nadal. Bóg o niczym i o nikim nigdy nie zapomina.
Janie Pawle II módl sie za Nimi!!
Ewelina   (06.04.2016r. godz. 21:10)
Wasza historia jest dla mnie prawdziwą nadzieją. U mojej jeszcze nienarodzonej córeczki lekarze stwierdzli bardzo powazna chorobę. To był dla mnie prawdziwy dramat. Postanowiłam zaufać całkowicie Matce Bożej. Codziennie odmawiam Nowennę Pompejańską i wierzę, że zostanę wysłuchana. W ostatni weekend 2-3 kwiecien udaliśmy się z mężem w długą podróż na Jasną Górę aby zawierzyć naszą nienarodzoną córeczkę naszej Kochanej Matce Bożej. Wczesniej wiele o Was czytałam i oglądałam różne wywiady z Państwem. Jestem prawie pewna, że widziałam Glorię wraz z Tata i tak mi sie miło zrobiło. Poczułam, ze to znak od Boga, ze i nam sie uda. Zycze Wam wszystkiego najlepszego i prosze o modlitwe za moja córeczke.
Sebastian Sitko   (07.08.2015r. godz. 19:24)
Wprawdzie trochę spóźnione, ale... serdeczne życzonka urodzinowe dla Glorii z okazji 10 urodzin!!!
Agata Zjawiona   (18.05.2015r. godz. 22:46)
Kochana Rodzino, kochana Glorio dziękuje za cudowne świadectwo wiary i miłości. Sama doznałam cudu narodzin moich dzieci, zwłaszcza córeczki Faustynki. Ciąża od początku była zagrożona, w 9 tyg. dostałam silny krwotok. Musiałam leżeć długie tygodnie w szpitalu, ciągle miałam silne bóle brzucha. Jak się potem okazało miałam rozerwaną macicę. Cud że dotrzymałam i urodziłam przez cesarskie cięcie zdrową córeczkę. Syn Jakub również urodził się przez cesarskie cięcie, gdyż nastąpiło odklejenie łożyska w 70 %, mimo ryzyka niedotlenienia mózgu jest silnym zdrowym chłopcem. W tych trudnych chwilach czułam, że miłosierny Bóg mi pomoże. Teraz wierzę że pomoże mojej najdroższej mamie zwalczyć chorobę nowotworową. Kochana Glorio tak jak Ty i Twoja rodzina zawierzam Bogu, Matce Najświętszej i Świętemu Janowi Pawłowi II moje życie i życie mojej rodziny. Niech Bóg błogosławi Wam i wszystkim ludziom. Proszę o modlitwę.
Angelika Julia   (30.09.2014r. godz. 20:03)
Kochana Glorio! Usłyszałam o Tobie od mojej wychowawczyni, która miała okazję Cię poznać i postanowiłam się zagłębić w Twoją historię. Twoje życie bardzo mnie poruszyło, ponieważ kiedy się urodziłaś ważyłaś niewiele mniej ode mnie. To naprawdę cud, że żyjesz! Wierzę, że ten cud narodzin może dać wiele młodym ludziom do myślenia i możesz ich nauczyć, tak jak pokazałaś swoim świadecwem Ty i Twoi rodzice mnie samej, że jednak warto wierzyć i że jeżeli zabłądzimy, to należy się odnaleźć. Niech Bóg błogosławi Tobie i całej Twojej rodzinie, kochana Glorio.
Danuta Kukla   (07.07.2014r. godz. 23:00)
Bardzo dziękujemy za Waszą dzisiejszą modlitwę w intencji 6-letniej Dominiki. Za Waszym przykładem zjednoczyła się w modlitwie o zdrowie dla małej Dominiki cała rodzina i wielu znajomych. Jakie to piękne, że błaganie modlitewne zjednoczyło duchowo, o godzinie 21.30, 7 lipca 2014 roku, tyle osób czcicieli Świętego Jana Pawła II. Wierzymy w skuteczność tej modlitwy, bo prawdą jest, co powiedział Jezus, że " gdzie dwóch lub trzech jest w imię moje tam ja jestem między nimi". Serdecznie dziękujemy, życzymy błogosławieństwa Bożego dla Waszej Rodziny i sobie oraz wszystkim polskim rodzinom, aby były Bogiem silne. Pozdrawiamy
Małgorzata Madany   (01.07.2014r. godz. 21:30)
Glorio wszystkiego najlepszego w dniu Twoich urodzin. Niech Cię Pan Bóg błogosławi!!
CHRZEŚCIJANKA   (22.06.2014r. godz. 22:21)
Dziękuję wam za to , że chcieliście przybyć do Płonki Kościelnej. Nie wyobrażam sobie, że mogło by was tam zabraknąć.. Poruszyła mnie wasza historia i jestem naprawdę godna podziwi dla całej waszej rodziny. JESTEŚCIE WSPANIALI !!! :D BĘDĘ SIĘ ZA WAS MODLIĆ ! Szczęść Wam Boże !
poruszona   (22.06.2014r. godz. 14:37)
Witam serdecznie,
pragnę podziękować za Wasze wczorajsze świadectwo w Płonce Kościelnej. To było bardzo wzruszające. Potrzeba takich ludzi jak Wy i takich świadectw szczególnie w tych czasach. Wasze słowa trafiły prosto do mojego serca. Bogu niech będą dzięki za ten cud, za Glorię Marię i za Was. Niech Bóg Wam błogosławi i prowadzi przez dalsze życie! Szczęść Boże.
Zakochana   (22.06.2014r. godz. 02:15)
Kochani!
Bóg wam wielki zapłać za te piękne świadectwo, które daliście wczoraj... To była chwila w której zaparło mi dech w piersiach, coś wspaniałego po prostu.
Słuchałam tego świadectwa jak niczego innego.. sposób w jaki było to mówione, trafiało prosto do mnie, do mojego serca... i mam nadzieję, że do innych też. Właśnie takich świadectw potrzeba w tych czasach, gdy jest coraz trudniej, gdy znaczna część ludzi nie wierzy w Boga, lub po prostu się Go wstydzi. Tak jak pan powiedział: Jeśli ktoś wstydzi się Jezusa teraz, to i Jezus się go zawstydzi.
Sama dzisiaj widziałam, którzy przyjechali by oddać chwałę Jezusowi, a kto po prostu po to, aby pochodzić po tej miejscowości, pośmiać się gdzieś na chodniku... było to widać, kto był zainteresowany, a kogo to nie interesowało i jak najszybciej chcieli spod sceny pójść.
Cieszę się, że poznałam waszą rodzinę. Niech Bóg wam błogosławi każdego dnia.
Paulina   (16.04.2014r. godz. 15:26)
Kocham bł. Jana Pawła II. Był i w naszych sercach na zawsze pozostanie cudownym wysłannikiem od Pana, głoszącym Jego przekaz do ludzi. Dziękujmy Bogu iż postawił Go na naszych drogach życia..dziękujmy Jego słowom oraz Jego świadectwu miłości i oddania się się Bogu, Niech umacnia nasza wiarę na zawsze. Zasługuje na miano świętego.
Wanda   (02.09.2013r. godz. 17:05)
Kochani!
Bogu niech będą dzięki za spotkanie w par. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Giżycku. Wasze świadectwo wiary to tak, jak i cud: Chwała Maryi.
Glorio Mario, myślę że Ty jeszcze nie ogarniasz do końca swoim dziecięcym sercem tego, co Cię spotkało, chociaż Rodzice na pewno wszystko, co mogli, w najdrobniejszych szczegółach Ci opowiedzieli. Bóg nie tylko powołał Cię do życia, ale i to życie w Tobie zachował i uświęcił. Rośnij na chwałę Pana i pociechę Rodziców. Życzę Ci takiej miłości, takiej wiary i takiej nadziei, jaką miała Twoja Mama, kiedy prosiła o cud dla Ciebie. Ciesz się życiem, które masz darowane bardziej, niż ktokolwiek inny z ludzi. Niech Waszą Rodzinę Pan błogosławi!
Józef Samulewicz   (01.09.2013r. godz. 15:37)
Kochana Bogiem silna Rodzino !Dzięki Bogu dane mi było dziś spotkać Waszą Rodzinę w Giżycku w Parafii p.w. Świętego Maksymiliana Marii Kolbego. Choć historię tego Cudu życia ale i ogromną ufność Bogu znałem od początku to jednak spotkanie na żywo dopełniło i jeszcze raz Bóg utwierdził swoją moc i miłość do człowieka.
Powiem tak. Glorio Mario - Bóg Cię wywyższa ale i wywyższa Waszą Całą Rodzinę widzę że jesteście mu wdzięczni. Mieszkacie w Duchowej Stolicy Narodu Polskiego, gdzie Nasza Najmilsza i Najświętsza Matka okrywa nas wszystkich a Was Szczególnie swoim Matczynym Płaszczem Amen. Podczas najbliższej Mszy Świętej przyjmę Komunię we wszystkich intencjach Waszej Rodziny. Szczęść Wam Boże.

Giżycko 01.09.2013
mama braci Petelczyc   (18.08.2013r. godz. 19:26)
Piękna Historia.
Pozdrawiamy :-)
http://braciapetelczyc.blogspot.com/
Elzbieta   (16.08.2013r. godz. 19:13)
Gloria Mario,
Jest w Twoim zyciu usmiech Boga i wielka laska. Widoczna dla tak wielu. Jest nadzieja, ze tak jak Ciebie spotkalo uzdrowienie fizyczne za wstawiennictwem blogoslawionego ojca sw. Jana Pawla, tak tez spotka uzdrowienie nas z grzechow i wszelkiego zla. To tak boli, gdy cierpi dusza. Prosimy o swietosc zycia dla naszych dzieci i calej ludzkosci.
Maria   (14.08.2013r. godz. 21:54)
Kochani,
ze łzami w oczach czytałam Wasze świadectwo. Jestem pokoleniem JPII. Towarzyszy mi przez moje całe życie. Będę się modlić do niego i św. Rity za Glorię Marie i za Was. Mam nadzieje że będzie mi dane zostać matką. Bardzo Wam dziękuje za to świadectwo,
Paulina   (14.08.2013r. godz. 21:04)
Witam, przed chwilą, przeczytałam wasze świadectwo. Jestem pełna podziwu co do waszego zaufania Bogu i nadziei jaka wam towarzyszyła przez cały czas tej niepewności. Ja również urodziłam się 1 lipca, a waszą książkę dostałam właśnie w dniu urodzin. W tym roku skończyłam 21 lat, a był to dla mnie rok wielkiego umocnienia wiary i odbudowania poczucia własnej wartości. Dzięki tej książce jeszcze mocniej upewniam się w tym, że każdy z nas został z góry zaplanowany i wybrany przez Pana. Dziękuję Wam za to:) Podziwiam waszą wytrwałość. Niech Maryja ma Was i wasze dzieci w opiece.
TERESA   (30.07.2013r. godz. 17:48)
WITAM CIEBIE I TWOJA RODZINE WLASNIE DZIS DOWIEDZIALAM SIE ZE MIALAS URODZINY WSZYSTKIEGO NAJLEBSZEGO Z TEJ OKAZJI RADOSCI SZCZESCIA I OBY TAK DALEJ A JAK TAM TWOJ BRACISZEK L CALA RODZINKA SA WAKACJE MYSLE ZE GDZIES ODPOCZYWASZ MODLE SIE O ZDROWIE DLA MEZA I DZIDZIUSIA W RODZINIE SYNA BO CORECZKE JUZ ODDALI BOGU URODZILA SIE MARTWA W 5 MIESIACU NO I OCZYWISCIE DLA CIEBIE ZDROWKO I ZEBY BYLO TAK DALEJ A 27 KWIETNIA 2014 JAN PAWEL BEDZIE SWIETYM WYCZYTALAM W DZISIEJSZEJ PRASIE
Maria   (17.07.2013r. godz. 20:18)
Witaj Glorio.
Codziennie modlę się do Jana Pawła. Na pewno już nie jeden raz stał się mi czy mojej rodzinie jakiś "mini" czy większy cud, choć może nawet nie jesteśmy tego świadomi.
Przez to ,że dzięki Jego stawiennictwu jesteś "chodzącym Cudem". Obrazem Bożej Miłości- chciałam cie poprosić żebyś poprosiła Go- Jana Pawła II żeby stał się cud wiary w mojej rodzinie, żeby nas Duch Święty oświecił. I podziękuj Mu za to że Jest Naszym Przyjacielem.
Pozdrawiam Cię Glorio.
Niech Bóg będzie z Tobą i Twoją Rodziną !
Aleksandra   (05.07.2013r. godz. 14:19)
Kochani, dziękuję Wam za świadectwo, dzięki Wam mam siłę i wiarę w modlitwę o zdrowie mojej Mamy. 5 lat temu zdiagnozowano u Niej raka płuc z przerzutem do mózgu. Lekarze nie dawali Jej szans na życie, ale ja zaczęłam się modlić do Maryi o wstawiennictwo u Jej Syna o zdrowie dla Mamy. To Wasze świadectwo dało mi wiarę, że mimo braku medycznych możliwości wyleczenia, Mama może żyć. Całusy dla Glorii Marii.
Ks Marek Kapłon   (03.07.2013r. godz. 14:55)
Kochani. dwa dni temu przeczytałem art. w Gościu Niedzielnym o Glorii a dzisiaj otrzymałem Waszą książeczkę i jestem wam bardzo wdzięczny. Czytam i rozważam wielkie dzieła Boze, które Pan Bóg dokonał przez was, przez Glorię. Jestem kapłanem od 4 lat i pracuję w Przemyślu.
Razem z Wami dziękuję Bogu za udzielone Wam łaski.
TERESA   (11.06.2013r. godz. 21:12)
caly czas mysle o waszym swiadectwie cud piekny cud jak moj syn ostatnio poslizgnol sie i wpadl na szklana lawe widok byl okropny wzywalam pogotowie tamowalam krew i placzac modlilam sie do naszego kochanego JANA PAWLA I SW RITY oby wszystko powiodlo sie dobrze modlilam sie plakalam i prosilam aby zyl mial wladanie w rece jutro mamy kontrole modle sie dalej imysle ze bedzie dobrze palcami zaczyna ruszac dzieki
Ania z Rudy Ślaskiej   (10.06.2013r. godz. 22:31)
Przeczytałam Waszą publikacje w książce Gloria Maria. Jestem pod ogromnym wrażeniem waszej wytrwałości i walki. Świadczy to o niesamowitej wierze i miłości przede wszystkim. Niesamowite jakie cuda się zdarzają za sprawą bł. J.P. 2 ale trzeba mono wierzyć i głęboko się modlić. Pozdrawiam Serdecznie
mama Jasia   (04.05.2013r. godz. 12:32)
Mój syn nosi imiona Jan Paweł i wychowujemy go w duchu kultu wielkiego Patrona. Nigdy o tym nie pisałam, ale kiedy dzieje się coś złego, zawsze modlę się o jego wstawiennictwo. Po przeczytaniu historii Glorii uznałam, Wasz cud jest niepowtarzalny i wielki, ale są też takie małe, jak nasze, kiedy nagle ustępuje gorączka albo niespodziewanie kończy się jakaś infekcja.
Życzę całej Waszej rodzinie wytrwałości w dawaniu świadectwa . Pozdrowienia znad morza
TERESA   (04.05.2013r. godz. 11:10)
JESTES PRAWDZIWYM CUDEM ROSNIESZ NA PIEKNA I ZDROWA DZIEWCZYNKE PODZIWIAM TWOICH RODZICOW RODZINE I BLISKICH KTORZY TAK BARDZO MODLILI SIE O TWOJE ZDROWKO CZYTAJAC TWOJE SWIADECTWO POPLAKALAM SIE JAK DZIECKO . W ZESZLYM ROKU NAS TEZ SPOTKALA TRAGEDIA MOJA SYNOWA W 26 TYGODNIU URODZILA MARTWA CORECZKE BLAD LEKARZA TRAGEDIA W RODZINIE NO CO ZROBIC BOG TAK CHCIAL A JA ZADAJE SOBIE PYTANIE DLACZEGO TO NAS SPOTKALOWIEM ZE JEZUS CIERPIAL I MY TEZ CIERPIMY KAZDY DZWIGA SWOJ KRZYZ DLATEGO CIESZE SIE ZE WAM SIE UDALO I MIMO IZ LEKARZE NIE ROKOWALI ZDAZYL SIE CUD POZDROWIENIA IZDROWIA DLA WSZYSTKICH.
Magda   (04.05.2013r. godz. 00:07)
Wypłakałam się strasznie, nim dokończyłam czytać całą Waszą opowieść. Ale teraz się uśmiecham i cieszę z całego serca! Gloria Maria cudna a cała Rodzina super! Życzę Wam dużo dużo zdrowia, szczęścia i radości. Wszystkiego najlepszego!!!
Babia Oliwki   (03.05.2013r. godz. 19:18)
Kochani....ujęła mnie bardzo historia GLORII MARII ,którą dziś usłyszałam sama jestem babcią 9-letniej Oliwki która wychowuję a która urodziła się 26 tyg.z zagrożeniem życia .Wnusia moja w dniu urodzenia miała bardzo dużo wolę życia ,wyszła z tego jedynie z małym porażeniem mózgowym,mam nadzieję że ustąpi powoli porażenie ,jak widać kto mocno wierzy CUDA się zdarzają,niech was BÓG Błogosławi..............Pozdrawiam gorąco
Katarzyna Wyszyńska   (03.05.2013r. godz. 11:51)
I jak tu nie wierzyć w cuda :) Bardzo dziękuję kochana za Twoje życie.
Całuję i pozdrawiam . Kasia
Agnieszka   (03.05.2013r. godz. 09:32)
Przeczytalam i dzieki Wam moja wiara w Boga zbudzila sie z glebokiego snu. Gloria- dziecino droga pan Bog trzymal Cie za reke i prowadzil wraz z Twoja rodzina przez trudne chwile Waszego zycia. Niech prowadzi Was dalej. Badz zdrowa i szczesliwa. Masz wspaniala rodzine- rodzicow ktorzy walczyli o kazda sekunde Twojego zycia. Bog z Wami.
Modle sie za Was i za wszystkich potrzebujacych.
mama Zosi   (10.04.2013r. godz. 10:01)
Chcę oddać Chwałę Panu i pokazać, jak wielką moc ma modlitwa. Na początku maja 2011 roku trafiłam na tę stronę i poznałam historię Glorii i Jej rodziny. Byłam wówczas adopcyjną mamą 4letniej Zosi. Od trzech lat czekaliśmy na rodzeństwo dla naszej córeczki. Traciłam już nadzieję i byłam bardzo przygnębiona.
Kiedy przeczytałam o cudzie, jakiego doświadczyła Gloria i jej bliscy i zobaczyłam, że Rodzina ta modli się w polecanych jej intencjach, poprosiłam o modlitwę w intencji rodzeństwa dla Zosi.

9 maja o godz. 14 otrzymałam telefon z Ośrodka Adopcyjnego, że czeka na nas chłopczyk, 11miesięczny!!!
Dziś jest z nami blisko 2 lata, jest pogodnym, radosnym, ciekawym świata synkiem i braciszkiem!

Jestem przekonana, że stało się to za przyczyną modlitwy Glorii i jej rodziny, poprzez wstawiennictwo Jana Pawła II.

PAN jest wierny! Prawdziwie Zmartwychwstał!
Małgorzata   (08.04.2013r. godz. 01:51)
Jestem pokoleniem JPII. W środę czeka mnie ciężka operacja. Czy to przypadek, że właśnie teraz znalazłam artykuł o Glorii Marii?. Wierzę, że napiszę do Was już "po".
Przecież cuda się zdarzają.
Serdeczności.
Małgorzata
Andrzej   (19.03.2013r. godz. 17:32)
Wczoraj zona przyniosła Waszą książkę. Tak mnie pochłonęła że od razu przeczytałem co dla mnie nie jest normalne bo czytam sporadycznie. Teraz oglądam z zaciekawieniem stronę. Życzę dalszej opieki Jana Pawła II. Pozdrawiam
Marta   (12.03.2013r. godz. 19:52)
To się nazywa właśnie cud życia. Sama też jestem jego dowodem.
Mojej mamie akcja porodowa zaczęła się w 6 miesiącu lekarze nie dawali szans, ale Matka Boska do której modliła się moja mama miała inne plany.
Pozdrawiam całą rodzinę od której bije tyle miłości i ciepła.

Życzę wszystkiej najlepszego
Gosia   (08.03.2013r. godz. 11:46)
Poznałam Twoją historię maleńka, to cudownie, że jesteś i dajesz Świadectwo, a zarazem Nadzieję i Wiarę.
Jako mama wcześniaka z 32 tygodnia ciąży podziwiam też Twoją Mamę i Tatę. Nie wyobrażam sobie wszystkiego, co przeszliście.
Mój synek ma już prawie dwa latka i też jest dla całej rodziny ukochanym cudem.
Rośnij dobra i szczęśliwa kochana dziewczynko.

Wszystkiego Dobrego
ks Leonard   (23.01.2013r. godz. 01:25)
Bardzo dziękuję za piękne świadectwo oraz odwagę w jego przekazywaniu. W sposób szczególny dziękuję za książkę. Niech bł. Jan Paweł II cały czas umacnia Waszą Rodzinę.
Z serca wam błogosławię
Sebastian Sitko   (05.01.2013r. godz. 18:00)
Mnie może nie spotkał jakiś wielki cud ze strony Boga, ani ja ani nikt z bliskich nie został uzdrowiony z żadnej choroby, ale jest coś, co jest mikroskopijnie podobne do cudu Glorii. Moja mama kilka razy była w ciąży (chyba 4 razy). Z owych wszystkich ciąż żyję tylko ja, reszta zakończyła się poronieniem. Sęk w tym, że ja z punktu widzenia medycznego żyć nie powinienem, gdyż moja mama miała jakąś wadę macicy. A ciąża ze mną została podtrzymana i urodziłem się po cesarce.
Monika   (27.12.2012r. godz. 07:39)
W nawiązaniu do mojego wpisu z 16.05.2012r chciałam się podzielić wspaniałą wiadomością: po 3 latach starań jestem w ciąży! Leczenie i specjaliści nie pomogli, pomogło całkowite zawierzenie Bogu i duchowa adopcja, a wszystko zaczęło się od Glorii. Dziękuję.
Ania xx   (14.12.2012r. godz. 00:02)
O Glorii przczytałam dziś w Polityce. Nie potrafię zrozumieć, nie potrafię uwierzyć. Podziwiam. Ciesząc się Waszym szczęściem życzę wiele dobra, ciepła i miłości. Niech Bóg, w którego wierzycie Wam błogosławi.
Przemek K   (12.12.2012r. godz. 20:47)
Miałem przyjemność poznać Glorię Marię osobiście, niezwykłe przeżycie, tym bardziej teraz kiedy to ona jest cudem - dowodem świętości JP2. Santo Subito. Przykład Glorii M każdego dnia umacnia moją wiarę!
Karolina   (12.12.2012r. godz. 16:07)
Przeczytałam Wasze Świadectwo,od tej chwili będziecie moim wzorem, rodziny, wiary i miłości do każdego dziecka.
Ewelina- Islania   (12.12.2012r. godz. 14:43)
Za takich ludzi dziękuję Bogu, za miłość i za walkę, którą toczą każdego dnia o życie innnego człowieka. Nie poddawajcie się i bądźcie silni tak jak do tej pory.
Gloriuniu, jesteś wspaniałą i waleczną dziewczynką, życzę Ci wszystkiego co najlepsze, niech spełniają się wszystkie Twoje marzenia, rośnij i ciesz się dzieciństwem.
Wesołych i Spokojnych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku.
Focus   (12.12.2012r. godz. 14:26)
Aż łza się z radości kręci. Pozdrawiam!
Agnieszka z Pelplina   (18.10.2012r. godz. 18:27)
Wczoraj skończyłam czytać "Świadectwo Glorii Marii " niesamowita historia ,podziwiam walke państwa, bezgraniczna miłość i to ,że w tak trudnych chwilach byliście jednością..!!!! pozdrawiam serdecznie!!!!!!!!
Witek   (15.10.2012r. godz. 22:08)
HalleluJah !!!
Chwała Panu !!!
Aneta   (28.08.2012r. godz. 20:35)
Boże Wszechmogący nie do wiary mnie tez Jan Paweł II tu przywołał właśnie walczę z moją córką o zdrowie po chorobie zapalenia mózgu i wiem że dzięki modlitwie i wstawiennictwu wszystko będzie dobrze proszę pomódlcie się razem z nami o zdrowie dla mojego aniołka.
kasia   (30.07.2012r. godz. 20:33)
witam, jestem całym swym sercem i duszą wdzięczna za wstawiennictwo Ojca Swietego i dar uzdrowienia mej córki z ciężkiego powikłania po ospie jakim było zapalenie mózgu. w trakcie tych ciężkich chwil, przypadkiem znalazł sie przy córce obrazek Ojca Swiętego ,zaczęłam się modlić i to za wstawiennictwem Błogosławionego Jana Pawła II stał się cud u Boga-moje dziecko wyzdrowiało,nie ma zadnego uszczerbku na zdrowiu.
Irena Smorąg   (15.07.2012r. godz. 21:39)
Dziękuję raz jeszcze z całego serca za modlitewne wsparcie Basi, za wczorajsze spotkanie z Glorią Marią i Państwem. Bóg jest wielki!

Szczęść Boże!

Irena Smorąg
Matka   (08.07.2012r. godz. 10:52)
Szanowni Rodzice
O Marii Glorii dowiedziałam się na Jasnej Górze w dniu 7 urodzin. Byłam na Mszy Św. sprawowanej w Jej intencji. Życzę wielu łask Bożych dla całej Rodziny. Dziękuję za cud życia.
Zosia Fila   (01.07.2012r. godz. 16:38)
Glorii w Dniu Urodzinek życzymy moc radości, zdróweczka, uśmiechu na buźce, a nade wszystko pokoju w serduszku. Niech Matka Boża i Błogosławiony Jan Paweł II prowadzą Cię przez dalsze lata życia, a Dobry Bóg błogosławi i strzeże od wszystkiego złego.
Pozdrawiamy serdecznie Rodziców i rodzeństwo.
ks Jźzef Glinka SVD   (29.06.2012r. godz. 16:49)
Kochani. parę dni temu otrzymałem Waszą książeczkę i jestećcie "winni", że od paru dni chodzę niewyspany. Do czytaniew zabieram się wieczorem i nie tylko czytam, ale rozważam wielkie dzieła Boże. Tym bardziej, że jako wcześniak nie maiłem wiele szans na przeżycie. Wymodlił mi je mój ojciec, ale nie tylko życie, ale i powołanie. Jestem werbistą i od 47 lat pracuję w Indonezji.
Razem z Wami dziękuję Bogu za udzielone Wam łaski.
Monika   (16.05.2012r. godz. 08:50)
Historia Glorii usłyszana w tvn wzmocniła jeszcze bardziej moją wiarę i również nadzieję, że otrzymam od Boga za wstawiennictwem Jana Pawła II dar macierzyństwa, o który codziennie się modlę. Bardzo dziękuję za tą siłę, którą mam dzięki świadectwu Glorii. Z całego serca życzę zdrowia całej Państwa rodzinie.
sylwia sanders   (06.05.2012r. godz. 14:32)
Dziekuje Bogu za takich wspanialych ludzi jak Wy serdecznie pozdrawiam Sylwia
Wioletta   (02.05.2012r. godz. 11:44)
Przeczytałam "Wiara czyni cuda". Dziękuję za siłę. Pozdrawia bardzo gorąco
Edyta USA   (30.04.2012r. godz. 23:07)
Wspaniale swiadectwo! Modlitwa trzymala mnie w nadzieji podczas ciazy i porodu, ze wszystko bedzie dobrze, mialam cesarskie ciecie i stracilam duzo krwi, odmowilam transfuzji, tylko sie modlilam i w ciagu dwoch tygodni moja hemoglobina wrocila do normy, lekarze tez nie mogli uwierzyc! Syn jest zdrowy! Widzialam was w TVN, wiecej rodzin takich jak wy!
jadwiga poreba   (29.04.2012r. godz. 17:46)
wspaniale swiadectwo wiary,ufac kochajacemu BOGU i przyjac wszystko co nam zsyla ,GODZAC SIE Z JEGO WOLA.To jest prawdziwa wiara ,ktora posiada Rodzina P.Wronow. Oby kazdy mogl sie o tym dowiedziec , jak to by napewno dobrze wplynelo na ludzi malej wiary i niedowiarkow a wrecz zlew nastawionych do ludzi modlitwy.Zycze Glori duzo zdrowia, a Jej Rodzinie duzo radosci i Blogoslawienstwa.
Patrycja z Chicago   (29.04.2012r. godz. 16:03)
Kochana Glorio !!!

Wlasnie ogladalam cie w "Dziendobry TVN", jestes przepiekna dziewczynka ;) i mam nadzieje ze twoje marzenia sie spelnia i zostaniesz modelka ;) ... Pozdrow swoich wspanialych rodzicow oraz siostry i braciszka ;) ... strasznie mocno cie caluje i niech Bog ma cie w swojej opiece przez cale zycie...
Tomek Stefaniak   (29.04.2012r. godz. 13:33)
Dzisiaj widziałem program o Glorii Marii,to wspaniałe i zarazem niesamowite.Przykład cudu i wiary,że Bóg czuwa nad dzieckiem.Ja sam modliłem się codziennie, gdy miały przyjść na świat moje dzieci (córka-10lat,syn-8lat)- urodziły się zdrowe.Trzeba mieć bardzo silną wolę- jak Państwo WRONA.Podziwiam Was i gorąco pozdrawiam z Częstochowy-TOMEK STEFANIAK z Rodziną.
Agnieszka   (29.04.2012r. godz. 12:19)
Trzymajcie sie moi kochani, Jan Pawel ma swieta racje, rodzina jest najwazniejsza.Zycze duzo lask i opieki Bozej dla calej rodziny Wrona. Nadzieja i wiara jest najwazniejsza ,bo przeciez wiara czyni .....Z Bogiem.
Agnieszka   (29.04.2012r. godz. 12:11)
Witajcie.Dopiero dzis weszlam na ta strone,dowiadujac sie o Glorii Marii z telewizji.Jestem pod ogromnym wrazeniem, i z calego serca z ogromnym szacunkiem dla rodzicow.Przed chwila cala rodzinke widzialam w telewizji , - cudowna rodzinka. Zawsze chcialam miec czworo dzieci. Niestety zbyt pozno wyszlam za maz, i moje pierwsze dziecko urodzilam w wieku 40 lat, mamy cudownego chlopczyka, co i tak jestem szczesliwa. Chce tylko powiedziec,ze calkowicie rozumie mame Glorii, jej rozpacz ,bol , cierpienie, bo wczesniej sama przezylam to samo.Bylam dokladnie w podobnej sytuacji, niestety nasze dziecko nie roslo od 3-ciego miesiaca, i w siodmym miesiacu zmarlo w moim lonie.Oboje z mezem ,nie rozmawiamy juz na ten temat,jest zbyt bolesny.Zycie nas doswiadczylo, i wiem juz ze cierpienie jest jego czescia. Na szczescie Pan Bog dal nam druga szanse, i w tej chwili biega po mieszkaniu prawie roczny Oktawian.
KasiaF   (29.04.2012r. godz. 11:57)
Usłyszałam Wasze świadectwo dziś w dzień dobry tvn. Dziękuje Wam że mówicie o tym! Jest to bardzo potrzebne Nam ludziom! Wśród tych smutnych, złych historii którymi jesteśmy karmieni w mediach, aż robi się ciepło w sercu, daje to siłę do życia :)))
Aneta   (29.04.2012r. godz. 11:24)
Szkoda , że Ja nie miałam takej wiary w Sobie, może wówczas moja córeczka by żyła.
Anna Matysiak   (29.04.2012r. godz. 10:59)
Witam. Mam córkę , jest 5 lat po ślubie nie ma jeszcze dzieci, ona ma problemy z tarczycą, endokrynolog nie daje jej większej nadziei na dziecko. Ja co dziennie modle się Błogosławionego do Jana Pawła II o wsparcie. Czytając Wasze Świadectwo poczułam się silniejsza. Dziękuję i życzę dalszych błogosławieństw dla ślicznej Marii-Glorii i całej Waszej kochającej się rodziny.
Wiem, że modlitwa jest Waszą codziennością, proszę o malutenieńkie wspomnienie mojej córki.
Anna
Grażyna   (29.04.2012r. godz. 10:43)
Dziękuję Bogu za takich wspaniałych ludzi, jakimi sa bliscy Glorri i za sama Glorię. Bóg jest wielki. Życzę Ci Glorio wszystkiego dobrego. Bądź szcześliwa i ciesz serca swoich najbliższych swoim życiem.
Urszula Szenfeld   (29.04.2012r. godz. 10:18)
Chwała Panu! chwała Najwyższemu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Jedynemu za CUD ŻYCIA Glorii Marii, który jest odpowiedzią na obecną cywilizację śmierci. Dużo zdrowia i wielu łask Bożych dla ocalonej od śmierci Glorii Marii i dla całej Rodziny.
Tomek   (29.04.2012r. godz. 09:55)
Jak silna jest wola życia...
Jak wiele siły może dać drugi człowiek....
Ile zależy od wiary i przyjaciół
Nie zbadane są wyroki boskie...
Powodzenia Gloriu.
Niech wiara daje wam siłę na dalsze szcześliwe życie....
P.S.
Występ w TVN bardzo ciekawy....
Oby wasz przypadek pomógł innym rodzicom i dodał im nadziei i sił.
Małgosia   (29.04.2012r. godz. 09:52)
rok temu postanowiliśmy z mężem starać się o dziecko , pani doktor uprzedziła nas że mogą być kłopoty , prowadziła ciąże mojej mamy i pamiętała że rodzice walczyli o mnie 10 lat i gdy stracili już nadzieję okazało się że będą rodzicami. Ponieważ wiedzieliśmy że starania mogą potrwać postanowiłam modlić się odmawiając litanię do Jana Pawła II. Po dwóch miesiącach 13.06.2011. dowiedzieliśmy się że będziemy rodzicami. Przez cały okres ciąży modliłam się , 13.02.2012. po pięknym, wzruszającym i wymarzonym porodzie w obecności męża i cioci położnej urodziłam śliczną i zdrową córeczkę.
Marysia największy cud jaki mogliśmy otrzymać od życia, nie wiem jak mogliśmy żyć bez niej :)
zygfryd   (28.04.2012r. godz. 09:33)
czytajac Wasza opowiesc dopiero wtedy czlowiek zdaje sobie sprawe z tego, ze im wiecej wiemy tym wiecej wiemy jak malo wiemy
o zyciu, o narodzeniu, o wszystkim tym, co niektorym wydaje sie calkiem proste i wyjasnione

zycze zdrowia i radosci calej Waszej rodzinie
Żaneta   (24.04.2012r. godz. 12:53)
Wspaniałe świadectwo ! :o) dające dużo Nadziei .
Anastazja   (20.04.2012r. godz. 17:49)
Dopiero dziś znalazłam tę stronę i bardzo wzruszyła mnie
ta historia.WIARA CZYNI CUDA.!!!
Podziwiam że wutrwali państwo w taktródnej sytuacji.
Życzę błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Bożej dla całej rodziny
Stefan z Warszawy   (30.12.2011r. godz. 16:23)
Szanowni Państwo !

Dziękuję serdecznie za świadectwo jakie Państwo daliście i nadal dajecie, jako Rodzina silna Panem Bogiem !

Byłem bardzo poruszony, czytając książeczkę " Świadectwo Glorii Marii" ". Nie zamierzam ukrywać, że podczas czytania, łzy spływały mi po policzkach.
Były to jednak łzy radości i wdzięczności wobec Dobrego Boga,
który ukazał Swoją Miłość dla Państwa i Glorii, a także dla
wzmocnienia wiary ludzi słuchających tego świadectwa m.in i mojej.
Nie wątpię, że wstawiennictwo Naszego Wielkiego Rodaka Bł. Jana Pawła II, odegrało i zapewne nadal będzie odgrywać wielką rolę
w życiu Państwa Rodziny.
Życzę Państwu i Glorii Wszystkiego Najlepszego na wspaniałej, Bożej drodze świadectwa i pośród zwykłego życia !

Wdzięczny czytelnik "Świadectwa Glorii Marii"
Stefan z Warszawy
Bob Lukomski   (13.11.2011r. godz. 18:49)
Drogi,Wielki Człowieku,Wasz Gloria Maria to super panienka.Dawno nie widziałem dziecka tak pogodnego,miłego,sypatycznego i pięknego zarazem.Jak sie patrzy na uśmiechnietą twarz Twojej córki to czuć jakąś moc,pozytywną energię i niesamowity spokój.Pozdrawiam całą rodzinę Wronów i życzę dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności,Bogdan Łukomski
asia z Łękińska   (19.10.2011r. godz. 17:00)
Widać że masz dużo przyjaciół myślę że mogłybyśmy zostać przyjaciółkami co ty na to oglądałam twoje zdjęcia i są świetne .
Beata   (28.09.2011r. godz. 15:49)
Właśnie przeczytałam książkę Świadectwo Glorii Marii. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Łzy leją mi się strumieniami.
14.09.2011 straciliśmy z mężem dziecko. Nic więcej mówić chyba nie trzeba.
Ta publikacja otworzyła mi oczy na cud ludzkiego życia.
Dziękujemy.
Ilona   (22.09.2011r. godz. 10:43)
Wzruszająca historia. Najważniejsze, że w tak tragicznym momencie nie przestawaliście wierzyć . Ukłony w stronę matki Glorii za opanowanie, a przede wszystkim za bezgraniczne zaufanie Bogu. Wiem , co to znaczy stracić dziecko , ale wierzę ,że za wstawiennictwem Jana Pawła II będę mogła urodzić zdrowe maleństwo. Życzę całej rodzinie dużo zdrowia i błogosławieństwa Bożego.
Wiolka   (20.09.2011r. godz. 14:26)
Usłyszałam Waszą historię w ubiegłą niedzielę. Jestem niesamowicie poruszona ta historią tym bardziej, że sama noszę w sobie maleństwo. Życzę Waszej rodzinie wszystkiego co może być najlepsze i będę o was mówić wszystkim. Pozdrawiam serdecznie.
Ewelina   (30.08.2011r. godz. 15:06)
:)
Dziś znalazłam na internecie tą stronę. Coś wspaniałego!
Piękne świadectwo wiary. Potwierdzenie słów,że "wiara czyni cuda" :)

Życzę Glorii i całej rodzinie błogosławieństwa Bożego i nieustannej opieki Jasnogórskiej Pani oraz zdrowia i uśmiechu na każdy dzień :)

Pozdrawiam <><
Ewa - mama Wojtusia   (05.07.2011r. godz. 22:25)
Z całego serca dziękuję za modlitwę w intencji mojego synka Wojtusia. Wojtuś dziś miał operację, było ciężko, ale udało się i powoli dochodzi do siebie. Wierzę że dzięki modlitwie Powróci szybciej do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu łask bożych dla całej rodziny a szczególnie dla Glorii
Iwona   (01.07.2011r. godz. 19:06)
Życzę Glorii Marii wszystkiego, co najlepsze z okazji urodzin!
I dalszych Bożych Łask dla całej rodziny.
Małgorzata Gzyl   (01.07.2011r. godz. 07:18)
Chciałabym złożyć życzenia Glorii Marii z okazji urodzin :)
Glorio życzę Ci dużo zdrówka, dobrych ludzi wokół siebie, codziennej opieki Matki Boskiej i pomyślności w szkole.
Małgorzata
Aneta   (29.06.2011r. godz. 14:01)
Wczoraj czytałam "Świadectwo" waszej córeczki.
Coś pięknego.
Dziękuję.
Marek   (28.05.2011r. godz. 19:02)
Dziękuję za wczorajsze spotkanie podczas Kiermaszu Wydawców Katolickich w Katowicach. Cieszę się, że mogłem WAS poznać osobiście. Jesteście wspaniali ? WY rodzice i uśmiechnięta, przytulająca się do pluszowego misia GLORIA ? jeszcze jeden, niezaprzeczalny dowód na Wielkość Błogosławionego Ojca Świętego Jana Pawła II.
Paulina z Rzeszowa   (26.05.2011r. godz. 20:50)
łzy same mi płyną... jak czytam tą historię.Nie wiem czy potrafiłabym tyle udźwignąć.
Jesteście wspaniałą rodziną i biorę Was za wzór do naśladowania.
Życzę Wam dużo zdrowia :)
Aneta z Mysłowic   (16.05.2011r. godz. 09:55)
witam.Dostałam "Świadectwo" od znajomej ponieważ nie umiałam uwierzyć w taki cud jaki Wam sie przydarzył.miałam podobną sytuację 13.10.2010 w tym samym szpitalu i ciąze prowadzoną przez dr. Magnuckiego.moja córeczka urodziła sie w 23 t.c. i była zupełnie zdrowa ale lekarze nie dawali nam żadnych szans na jej przeżycie.cały czas powtarzali że cuda się się zdarzają ale w ich szpitalu jeszcze takiego nie było.nie wiem tylko dlaczego nie wspomnieli o Glorii, może wtedy bym nie zwątpiła a tak przestałam wierzyc w to że Lenka będzie z nami.po 9 godzinach jej serduszko przestało bić.
Agata z Częstochowy   (07.05.2011r. godz. 23:12)
W dzień beatyfikacji Ojca Świętego zobaczyłam na Onecie.pl po raz pierwszy zdjęcie Waszej córeczki i przeczytałam Waszą wzruszającą historie. Tym bardziej była mi bliska, że tak jak Wy pochodzę z Częstochowy i całym sercem jestem związana z naszym miastem, pomimo że aktualnie mieszkam z rodziną w Anglii.
Pośpiesznie wysłałam SMSa do mojej siostry do Częstochowy, żeby koniecznie przeczytała w internecie historię Glorii Marii.
Dziś siostra zrobiłam mi niesamowitą niespodziankę: rano otrzymałam od niej przesyłkę a w niej "Świadectwo Glorii Marii. Rzecz o nadziei".
Przeczytałam od razu...ze wzruszeniem matki, żony, katoliczki i lekarza.
Myślę, że historia Waszej córki i Wasza historia pozwoli mi z głębszą wdzięcznością przeżywać moje macierzyństwo, doceniać szczęście naszego małżeństwa, zadumać nad głębią wiary i z pokorą zajmować się moją ulubioną medycyną.
mama Zosi   (04.05.2011r. godz. 22:07)
"Niech Pan rozpromieni nad Wami swoje oblicze, obdarza Łaskami i niech Wam błogosławi"

Patrzę na Glorię Marię i łzy wzruszenia nie przestają mi płynąć...
W drugim pokoju śpi nasza córeczka, którą także dał nam Pan dzięki adopcji...
i wiem, jak wielkim cudem życie jest...
Bogdan Łukomski   (01.05.2011r. godz. 23:12)
Potęga ludzkiego umysłu jest przeogromna...Jeżeli w coś wierzysz ,to masz to w zasięgu swojego umysłu...
Lech Michał   (27.04.2011r. godz. 23:22)
Dziękuję wam za To Świadectwo.
Nie wiem co dodać...

Bóg z Wami.
dominika z leszna   (15.04.2011r. godz. 15:16)
właśnie wróciłam ze spotkania z tobą . zaraz ide wywołać także zdjecie ktore sobie z tobą zrobiłam ... Dobrze że jesteś !!!!
Eewwaa   (14.04.2011r. godz. 17:01)
Dziękuję !

Cóż więcej napisać ? ! Brak słów . Objawiła się chwała Boga . Pochylmy z pokorą głowę . I dziękujmy , że dostąpiliśmy łaski takiego cudu !
Aneczka   (12.04.2011r. godz. 13:01)
Jestem naprawdę wzruszona. Przeczytałam Waszą książkę i jestem pod ogromnym wrażeniem. Podziwiam Was za to, że macie tyle siły i energii i że przekazujecie ją nieustannie innym.
Czytając książkę miałam dreszcze. A historia Glorii Marii tak mnie wciągnęła, że "pochłonęłam" ją w mgnieniu oka.
Dziękuję!
Niech Bóg ma Was w opiece i niech dodaje siły, aby uśmiechać się każdego dnia!
Pozdrawiam ;)
Marzena   (06.04.2011r. godz. 10:53)
Dziękuje Wam za takie piękne świadectwo,które dodaje wiary i umacnia człowieka.Jestem bowiem w podobnej sytuacji,narodziny dziecka za miesiąc i po ludzku żadnych szans dla dziecka na życie ze względu na liczne wady rozwojowe.Dzięki Waszemu świadectwu nie poddaję się.Modlę się i wierzę w cud a Wam i waszej cudownej córeczce życzę wszystkiego dobrego.Niech Bóg Was otoczy swoją opieką i wynagradza waszą potęgę zawierzenia Bogu każdego dnia.
Marysia   (27.03.2011r. godz. 14:12)
Chciałabym po prostu podziękować za takie świadectwo. Miewam w swoim życiu chwie zwątpienia, ale czytanie takich historii bardzo umacnia mnie w wierze. Dziękuję Państwu.
Agnieszka   (20.02.2011r. godz. 14:39)
Witam!!!!
Dziś o.Mieczysław Wnękowicz...opowiadał o Waszej pięknej Rodzinie..póżniej rozdawał książki "Świadectwo Glorii Marii"..jak wróciłam do domu przeczytałam ją jednym tchem !!!!! Zauważyłam ,że jesteśmy w podobnym wieku..ja jestem 16 lat po ślubie, pierwsze dziecko urodzone w 1996 r., kolejne w 2005 r jak Wasza Gloria Maria.
Po lekturze Świadectwa uświadomiłam sobie jak moje życie bezsensownie ucieka...marne ,codzienne kłótnie w domu, krzyki...
A Wy tak pieknie żyjecie... tak Was doświadczył los , a mimo to macie w sobie tyle siły...jestem pod ogromnym wrażeniem...pod koniec czytania Swiadectwa, krokodyle łzy spłynęły mi po policzkach...dziękuję ,że jesteście!!!!! Czuję ,że nabrałam siły i większej wiary !!!!
Niech Pan Bóg otoczy Was szczególną opieką!!!!
sylwia   (18.02.2011r. godz. 19:30)
Szczęść Boże!
Bardzo proszę o modlitwę w intencji syneczka, którego narodzin spodziewamy się za ok.2 tyg.
Niestety Bronuś się jeszcze nie obrócił główką w dół, dlatego jestem umówiona 1 marca na obrót z położenia miednicowego na główkowe. A jeśli Bronuś nie będzie skory do obrotu to niestety czeka mnie cesarskie cięcie, którego wolałabym uniknąć. Ale jeśli cesarka z jakichś względów byłaby lepszym rozwiązaniem dla nas, to niech i tak będzie. Ważne żeby Bronuś urodził się bezpiecznie i zdrowo.
I proszę też o modlitwę za cały zespół lekarsko-położniczy pod którego opieką będziemy.

Z całego serca dziękuję za wsparcie modlitewne.
Angelika   (17.02.2011r. godz. 08:34)
Dzięki Waszej książce głębiej uwierzyłam. W tamtym tygodniu lekarze oznajmili mi że mojmu synkowi nie zostało już za wiele życia. ma rozsiany nowotór ale wierze że wyjdzie z tego może dlatego że już trzy razy Bóg mógł go zabrać do siebie. pare dni temu też tak było i pomyślałam sobie Boże jak chcesz zabierz go sobie teraz do siebie... ma się lepiej ale zobaczymy co czas pokaże....Dziękuję...
Aneta   (13.02.2011r. godz. 17:47)
Wiam.Państaw książkę wyporzyczyłam z mini biblioteki parafialnej,jestem pełna podziwu i szacunku dla państwa rodziny.Gloria jest piękną dziewczynką i jest w niej tyle szczęścia i życia.Zyczę dużo dużo zdrowia i miłośći pozdrawim
Izabela   (11.02.2011r. godz. 18:34)
Błagam, pomódlcie się też za moją Marysię, która urodziła się 2lutego, żyje już 9tą dobę, ale lekarze dają jej góra kilka tygodni. Ma nieuleczalną wadę serca, brak tętnicy pępowinowej, kilka defektów również w mózgu. Jest wcześniaczkiem z hipotrofią. Błagamy o cud!
Wioletta   (02.02.2011r. godz. 00:29)
Z całego serca dziękuję za modlitwę w intencji mojej mamy . Niech Was Bóg błogosławi za Wasze oddanie dla innych .
Wasze Świadectwo napawa nadzieją , potwierdza iż dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych .
Bóg zapłac !
Justyna   (27.01.2011r. godz. 21:26)
Przed chwilą przeczytałam wasze Świadectwo. To niesamowite co spotkalo Waszą Rodzinę. Najbardziej porusza mnie to, jak z cierpienia, bólu - powstaje coś pięknego i mocniejszego: DOBRO. Myślę, że dla wielu ludzi będziecie wsparciem i symbolem nadziei i wiary, której tak często nam wszystkim brakuje. Szczególe ukłony dla Asi - za siłe i wiare w tak dramatycznych chwilach życia. Niech Pan otoczy Was swoja opieką. Badzcie szczęsliwi. Pozdrawiam :)
danuta   (30.12.2010r. godz. 14:27)
Chciałama Wam serdecznie podziekować za modlitwę i życzyć na nadchodzący Nowy Rok błogosławieństwa i wiele łask Bożych dla Waszej całej RODZINKI. Wasza historia jest dla mnie wielką nadzieją, ktorej dalej potrzebuję. Bez niej nie jestem jej (wiary i nadziei) wstanie przekazac dalej moim bliskim. Pozdrawiam.
Szczęść Boże.
Ogorek   (01.12.2010r. godz. 10:18)
Dawno wiedziale o Panstwa sytuacji glownie z blogu na frondzie.
Ale wczoraj dokonczylem czytanie ksiazeczki o waszych przezyciach i dziekuje Bogu za jego milosierdzie.
Bardzo sie ciesze i serce rosnie widzac ile dobra Wam die dzieje.
Niech Pan ma w opeice Wasza rodzine i strzeze jej w kazdym czasie.
Bog z Wami!
witek   (23.11.2010r. godz. 22:48)
Witam panie Jacku dostałem od Pana adres tej strony to też zapoznałem się z nią jak tylko mogłem najlepiej .W moim życiu wiara bardzo mało znaczy no cóż do tej pory nauka była dominująca fizyka,matematyka,mechanika kwantowa itd.itp.rozumie pan co mam na myśli ale życie jest niesłychanie zagmatwane w każdym razie dla mnie szczególnie po tej lekturze.Strasznie Panu zazdroszczę tej bezwarunkowej wiary życzę całej pana rodzinie zdrowia i powodzenia.
Izabela   (07.11.2010r. godz. 17:05)
Wasze Świadectwo dostałam na urodziny od siostry.Ofiarowała mi tą książke bo jest ona o nadziei,a wlasnie nadziei i wiary teraz najbardziej mi potrzeba. Dziękuje że dajecie ludziom nadzieje. Jakiś czas temu weszłam na wasza strone i tam złozyłam intencje modlitewna o dar życia dla naszego dziecka,mineło 6 tygodni weszłam spowrotem i strasznie sie wzruszyłam modliliście sie o nasze malenstwo cały tydzień...
Dziękuje z całego serca i niech Bóg wam błogosławi.
Prosze o dalsza modlitwe w intencji naszego maleństwa
Agata z II LO   (18.10.2010r. godz. 15:40)
Był Pan dzisiaj w Traugucie na szkoleniu. Sama nie wiem dlaczego, weszłam na stronę podaną przez Pana i mnie 'zamurowało'. Nigdy bym się nie spodziewała, że taki radosny człowiek został tak doświadczony przez życie. Gratuluję z całego serca rodziny a przede wszystkim Glorii Marii. Tak mało jest na tym świecie ludzi, którzy w cierpieniu całkowicie oddają się Bogu, a nie odwracają się i mają pretensje. Życzę powodzenia w dalszym życiu i radości jaką Pan dziś przekazał, myślę każdemu z nas. :)
agataS   (17.10.2010r. godz. 21:14)
cieszę się, że byliście dzisiaj w kleszczowie - 17.10.2010 że usyszłam wasze świadectwo, że nie jesteście wyreżyserowanymi, ,,biednymi" rodzicami ,,jakiejśtam" dziewczynki, tylko szczęśliwymi, NORMALNYMI ludźmi, rodzicami na pewno wspaniałych dzieci i tej małej pchełki - perełki - Glorii... dziękuję i życzęwszystkim wam wszystkiego dobrego. Z Bogiem
Dominika   (15.09.2010r. godz. 16:20)
WIARA CZYNI CUDA! ;)
kasia   (11.09.2010r. godz. 11:32)
Tak właśnie zacznę przeczytałam książkę i pragnę się podzielić wrażeniami możne zacznę od kilku słów wstępu książkę zamówiłam z księgarni gloria gdzie systematycznie kupuje ksiazki bo bardzo lubię czytać dlaczego wybrałam ta pewnie to jak uważam znak mimo ze czytam familiade i oglądam program Szymona H nie natrafiłam na wasza historie może zacznę od momentu opisu przed zabiegiem i porównania bliskości tego momentu z bliskością Jezusa Chrystusa ja taki moment przeżyłam w momencie usunięcia martwego płodu mam dwójkę dzieci Dawid lat 9 i Zulka 18 miesięcy to przy Zulince nie obyło się bez kłopotów ale nie che pisać bo to długa historia ale zakończona pięknie na dzień dzisiejszy została ogromna nadzieja na następne dziecko przeszkoda moja choroba i branie leków minimum 2 max 5 lat Dziękuje za książkę Pozdrawiam Serdecznie Wszystkiego Dobrego
Misja spełniona nadzieja przekazana dzięki.....
Paulina   (23.08.2010r. godz. 20:05)
Niedawno przeczytałam waszą książkę , bardzo mi się spodobała wręcz mnie wzruszyła . Myślę że macie wielkie szczęście mieć taką córeczkę . Życzę wam dużo szczęścia w dalszym życiu . Pozdrawiam :)
Monika   (06.08.2010r. godz. 17:24)
Wielki Cud...Życzę Wam szczęścia i zdrówka :)
Marta   (23.07.2010r. godz. 15:02)
Bogu niech będą dzięki!
Jolanta   (04.07.2010r. godz. 18:55)
Zycze malej Glorii wiele jeszcze lask Bozych.I dla mnie cud jej zycia za wstawiennictwem Ojca Sw.Jana Pawla 2 jest rzecza bez precedensu prawdziwa.Ja tez w momencie Jego smierci doznalam laski nawrocenia i wierze,ze to byl cud.Jestem pewna,ze z tej drogi juz napewno nie zejde i do konca zycia bede za to Panu Bogu dziekowac!
kania   (30.06.2010r. godz. 10:11)
http://www.youtube.com/watch?v=X2T033L_a8k - Jan Paweł II
Hubert   (28.05.2010r. godz. 22:32)
Byłem na Regionalnych Dniach młodzieży w Kobielach Wielkich i gdy słuchałem jak rodzice mówili o tym cudzie, nie bójmy się tak tego nazwać to już do końca uwierzyłem, że Jan Paweł II jest święty.
Przemek   (10.05.2010r. godz. 22:01)
po przeczytaniu tego jestem pod wrazeniem!! Gratulacje i zycze duzo pociechy z Glorii:) Pozdrawiam Przemek
Mariola   (16.04.2010r. godz. 17:10)
..."Patrz w oczy dziecka a zobaczysz najpiękniejsze chwile swojego życia" Takie słowa wpisałam 15-04-2010 r. w książce "Świadectwo Glorii Marii" którą znalazłam i przeczytałam na oddziele Endokrynologii Ginekologicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
A mój wipis nie był jedynym wpisem który tam zagościł.
Bardzo Wam Dziękuję, że mogłam poznać waszą wielką miłość i wiarę.
sylka   (01.04.2010r. godz. 05:14)
Bóg 100% istnieje to co wam sie przydarzyło to wspaniałe szczęście pozdrawiam:)
Marta   (22.03.2010r. godz. 22:28)
Droga Joanno, Drogi Jacku dziękuje wam za to, że podzieliliście się z innymi waszym życiem. Czytając tą książkę płakałam. To piękne, jak silna i mocna jest wiara ludzka. Życzę wam dużo szczęścia.
Anna Pająk   (30.01.2010r. godz. 15:21)
To wspaniałe, co Bóg uczynił dla Was ! Płakałam dziś wiele razy, czytając jednym tchem "Świadectwo Glorii Marii". Serdecznie gratuluję ! Znam osobiście O. Mieczysława. To wspaniały kapłan . Ja nie mam wątpliwości, że wszystko od Boga zależy. Mamy tylko pokornie prosić. Cieszę się razem z Wami ! jesteście wspaniałym małżeństwem i wspaniałą rodziną. Niech Bóg Was ma zawsze w swej opiece !
MARTA   (06.11.2009r. godz. 20:24)
Życzymy Duuuuużo Zdrowia!

JESTES PRZYKLADEM,ZE CUD ISTNIEJĄ!!

Jowita,Marta i Agnieszka.
Sklep RYŁKO GAL.JURAJSKA
Magda   (16.10.2009r. godz. 21:43)
To jest coś wspaniałego co się stało:) prawdziwy cud - bardzo sie cieszę ze takie rzeczy sie zdarzają .
Na forum którym się udzielam jest kobieta która jest w ciąży i jej córeczka też jest w takiej samej trudnej sytuacji i prawdopodobnie nie przeżyje.
Modlimy się za nią żeby jednak stał się cud, bo tak pragnie tego dziecka.
Sylwia   (27.09.2009r. godz. 18:02)
Witam serdecznie!
Właśnie przeczytałam Państwa książkę. Jestem pełna podziwu dla Państwa, że potrafiliście w tym, że trudnym momencie zagłębić się w wierze i oddać Panu. Jesteście Państwo cudowną rodziną Wasze dzieci mają cudownych rodziców. Państwa książka pomogłam mi jak i zapewne wielu ludziom, że nie należy tracić wiary gdy jest naprawdę bardzo ciężko. CUD który miał miejsce w Państwa rodzinie pozostanie w pamięci u wielu ludzi, który nie pozwoli zatracić wiary. Wasze Świadectwo odmieniło życie wielu ludzi, pozwoliło narodzić się wierze, nadziei i miłości na nowo. DZIĘKUJĘ...
Życzę Państwu dalszej wytrwałości w budowaniu piękna, które państwo tworzycie. Niech Matka Boska Wam Błogosławi.
Pozdrawiam serdecznie.
SZCZĘŚĆ BOŻE.
Irena   (21.09.2009r. godz. 09:22)
Wspaniały cud! Bogu niech będą dzięki! I wam dziękuje za wasze świadectwo - przeczytałam książkę jednym tchem i juz przekazałam ją dalej. Świat bardzo potrzebuje takich świadectw, potrzebuje ludzi, którzy potrafią dostrzec Boża obecność i mówić o niej ... Jak cudownie jest wierzyć !!!
Kasia   (18.09.2009r. godz. 17:41)
Super!
Barbara   (09.09.2009r. godz. 10:50)
Witam serdecznie!! Po przeczytaniu waszej książki którą to czytałam jednym tchem, mając niejednokrotnie łzy w oczach ze wzruszenia. Zawierzam waszą rodzinę Maryji i życzę wytrwałości na drodzę życia rodzinnego oraz w wierze.

Ja sama starałam sie o dzidziusia i jak narazie sie nie udaję ale ta ksiązka utwierdziła mnie jeszcze w wierze ze ostatnie zdanie należy do Pana Boga przez wstawiennictwo np. Ojca Świetego Jana Pawła II i Maryji. Ufam gorąco że i u mnie sie pojawi " cud życia". Chodz dzieki tej ksiazce wzrosła moja wiara w sens modlitwy bo juz zaczynałam wątpić. Niech Wam Pan Błogosławi :) A Maryja niech ma całą Waszą rodzinę w Opiecę oraz niech was otula swoim płaszczem.
ANNA I SEBASTIAN   (15.08.2009r. godz. 14:10)
Waszą książkę dostalismy od mojej mamy - mama Anny - bardzo ta książką przywróciła nam nadzieję, bardzo chcemy mieć dzidziusia, ale niestety to się nie udaje. We wrzesniu 2008 r. straciliśmy w 14 tyg. ciaży nasze dzieciatko.jedyne co nas trzyma przy nadzieji to wiara w BOGA, że i w naszym przypadku stanie sie cud. modlę się do MATKI BOZEJ LESNIOWSKIEJ ORAZ MARTKI BOZEJ MATEMBLEWSKIEJ O CUD POCZĘCIA .
Z POZDROWIENIAMI
ANNA I SEBASTIAN
Piotr Sucharski   (11.08.2009r. godz. 15:31)
Witam!
Spotkaliśmy Was w ubiegłą niedzielę na Górce Przeprośnej. Jestem z Wrocławskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Swiadectwa Joanny wysłuchałem z zapartym tchem. Książkę przeczytałem wracając do Wrocławia i poleciłem jeszcze innym uczestnikom pielgrzymki. Jesteście wspaniałą Rodziną, która daje świadectwo żywej wiary w tym zepsutym świecie.
Pozdrawiam. Szczęść Boże.
Kazimiera z Chorzowa   (05.08.2009r. godz. 11:13)
KSIĄŻKĘ OTRZYMALIŚMY Z PRZEPIĘKNĄ DEDYKACJĄ OD

WIELEBNEGO OJCA MIECZYSŁAWA WNĘKOWICZA

- FRANCISZKANINA ( MĄŻ BYŁPACJENTEM KLINIKI )

JESTEM POD WRAŻENIEM - ŻYCZĘ PAŃSTWU DALSZYCH ŁASK

BOŻYCH.

PANIE JACKU MA PAN WSPANIAŁĄ ŻONĘ I MATKĘ !!!
Natalia   (26.07.2009r. godz. 15:47)
Dziś przeczytałam ksiązke i jestem pod wrazeniem Waszej wiary. Wiele osób by zwątpiło a Wy pogłębiliscie ją. Jestescie rodzina którą warto naśladować. Wasza historia dała mi wiele do myslenia... i teraz inaczej patrze na rózne rzeczy.
Pozdrawiam was serdecznie.
Beata   (20.07.2009r. godz. 20:11)
Właśnie przeczytałam książkę o Glorii Marii, sama spodziewam się pierwszego dziecka. Zawarte w niej świadectwo sprawiło iż utwierdziłam się w tym by równie mocno zawierzyć moje dziecko Najświętszej Dziewicy. Mam nadzieję, że po po moim rozwiązaniu, będziemy z mężem tworzyć tak cudowną i kochającą rodzinę jak wasza.
Życzę Wam wszystkiego dobrego, wiele radości i błogosławieństwa Bożego.
Arletta   (12.07.2009r. godz. 10:16)
Moje wzruszenie nie daje mi zebrac mysli , przeczytalam
historie Waszej coreczki ,piekne swiadectwo wiary ,
zycze Waszej wspnialej rodzince zdrowia ,milosci
i trwania przy Bogu , dziekuje .
Ewa Grabowska   (06.07.2009r. godz. 10:19)
Jestem pod wrażeniem Państwa świadectwa,jakie miałam okazję wysłuchać w Leśniowie.To wspaniałe jak WIELKA i CUDOWNA jest wiara.Pozdrawiam Państwa serdecznie i życzę jeszcze wielu Łask Bożych.
MARIA BOGUMIŁA   (07.06.2009r. godz. 22:07)
Chylę przed wami czolo przywiodła mnie tu ręka Ojca Świetego aby poznać waszą historię ,chciałam poczytać wspomnienia o Ojcu Świetym z okazji X rocznicy jego wizyty w ojczyżnie i w Łowiczu dziekuję za to świadectwo głębokiej wiary
Marek Leśniak   (29.04.2009r. godz. 08:51)
Proszę o modlitwę dziękczynną za uzdrowienie Marcina syna Marka.W dniu 23.0409 kiedy były za niego modlitwy syn w szpitalu odczuł dwa razy przedziwne wytłumaczalne przepiękne zapachy.Leki prawie w całości odstawiono syn wychodzi za dwa dni ze szpitala. po 2 m-cach nieskutecznego leczenia lekarz prowadzący zmienia na prośbę syna leki i ogranicza się do jednego leku ,efekt szokujący pozytywnie syn był na przepustce 2 dni super się czuje dobry kontakt z otoczeniem samopoczucie wspaniałe decyzją lekarską będzie wypisany, dalej pod kontrolą poradni psychiatrycznej będzie w domu.Powiedziałem mu że pewna rodzina znaczy Wy modliła się o jego zdrowie a Niebiosy wysłuchały modlitwę oraz to że dokładnie w odpowiednim czasie mu to wszystko opowiem i dam mu do poczytania św.Glorii Marii.Bardzo , bardzo Bogu i Wam dziękuję Kiedyś jeszcze dam pełne świadectwo dziś już was upoważniam do ewentualnej publikacji tego co nap
Marek   (20.04.2009r. godz. 01:14)
Dziękuję Wam,że tak dokładnie opisaliście świadectwo Glorii Marii książeczkę tę przed chwilą w całości przeczytałem z ogromnym napięciem bowiem znałem tę sprawe ale pobieżnie.Dziś jest Sw.Miłosierdzia Bożego ustanowione przez Jana Pawła II będąc w kościele bardzo prosiłem Boga o uzdrowienie mego syna przed chwilą odmówiłem koronkę do Miłośierdzia Bożego , dlaczego o tym piszę ponieważ przeczytane swiadectwo bardzo mocno utwierdziło mnie jak należy być ufnym Bogu . Jeszcze raz bardzo dziękuje za świadectwo życząc Wam Błogosławieństwa Bożego
Halina   (03.04.2009r. godz. 10:46)
Jesteście wspaniałą rodziną, podziwiam waszą wiarę w Boga. Życzę waszej rodzinie tylko szczęśliwych dni i oby takich ludzi było jak najwięcej. Pozdrawiam...
Marek   (02.04.2009r. godz. 10:48)
Podziwiam całą Waszą rodzinę ,w szczególności ,mamę Glorii za tak trudną lecz mądrą decyzję . Niewiele osób zdecydowało by się podjąć decyzje dźwignięcia tak ciężkiego Krzyża - który okazał się lekki jak piórko-z tego co widać .
Pozdrawiam Was jeszcze raz szczególnie dziś w rocznice śmierci naszego kochanego Papieża Jana Pawła II ,któremu też wiele zawdzięczam .Naprawdę, to działa trzeba się do Niego tylko zwrócić .
JÓZEF   (01.04.2009r. godz. 06:07)
Bardzo wzruszająca historia... Gratuluję WIARY i TRWANIA DO KOŃCA przy BOGU! Pozdrawiam zza oceanu - Syracuse, NY
Martyna   (29.03.2009r. godz. 12:49)
Właśnie jestem po przeczytaniu "Świadectwa Glorii Marii", książka mnie bardzo wzruszyła. Mam dopiero 18 lat, ale i oczy otwarte w przyszłość. Nie umię wyobrazić sobie siebie w takiej trudnej sytuacji, w jakiej Państwo się znaleźli. Z całego serca życzę Państwu szczęścia, a małej Glorii przede wszystkim dużo zdrówka oraz gratuluję tak wielkiej wiary i nadziei jaką się Państwo w życiu wykazali. Z szacunkiem pozdrawiam
Joanna   (29.03.2009r. godz. 10:47)
Ja własnie przeczytałam"Swiadectwo Glorii Marii" i jestem pod ogromnym wrażeniem....Jestem szczerze wzruszona i jakoś dojśc do siebie nie mogę...Sama mam dwoje dzieci przy których miałam problemy z ciązą...Syn ledwo co przeżył:)Dziś jest całkowice zdrowym i radosnym dzieckiem...i każego dnia za to Niebu dziękuję...:) Wiara czyni cuda....Pozdrawiam cieplutko:)
michalina   (25.03.2009r. godz. 13:35)
dziękuję , że modlicie się za intencje o które proszę

dziękuję za to że jesteście

życzę dużo błogosławieństwa.
Danuta   (13.03.2009r. godz. 12:20)
Właśnie skończyłam czytać książkę "Świadectwo Glorii Marii". Dostałam ją od znajomego i przeczytałam z wielki wzruszeniem.
Chciała bym mieć tyle wiary i miłości co Wasza cała rodzina.
Życzę dalszej wytrwałoci w dążeniu do wybranego celu.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia :)
Arkadiusz   (21.02.2009r. godz. 20:47)
Te stronę znalazłem przypadkiem, przeglądając serwis fronda.pl. Przeczytałem świadectwo najpierw sam i to nie do końca, ponieważ trudno było czytać (mamy cztery córki 9-20 lat), następnie przeczytaliśmy razem z żoną do końca. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Trudno nam było usnąć.
Podziwiamy Waszą wiarę i ogromną miłość. Tak powinny wyglądać wszystkie rodziny. Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy tylko szczęśliwych i radosnych dni.
Maria   (26.01.2009r. godz. 12:34)
własnie przeczytałam książkę Waszego autorstwa i jestem pod ogromnym wrażeniem! Oby było więcej takich ludzi jak Wy w dzisiejszej cywilizacji śmierci.Wcześniej słyszałam o Glorii i jej cudownym uzdriowieniu ale dopiero ta książka uświadomiła mi Waszą ogromną walkę i modlitwę o Cud Nowego Życia!
Mariusz   (17.01.2009r. godz. 23:43)
Wpadlem na ta strone niejako przypadkiem, bo nie szukalem wlasciwie informacji o Waszej rodzinie. Spowiadam sie regularnie u o. Franciszkanow w Panewnikach i po glosie juz poznaje spowiednika, ktory mnie najczesciej spowiada - przedstawil mi sie jako Mieczysław. Troche poszperalem z ciekawosci w internecie i wlasciwie poprzez jego dane trafilem na ta strone. Przyznam sie szczerze, ze nie slyszalem o Was. Dziekuje Bogu za Wasz dar!
Marta   (09.01.2009r. godz. 15:15)
Przyznam szczerze, że " dawkowałam " sobie historię Waszej rodziny.
Spowodowane było to faktem, iż czytając ją uległam ogromnemu wzruszeniu i było mi bardzo przykro, że los tak Was doświadczył.
Szczególne wrażenie wywarł na mnie opis dotyczący ciąży i zabiegu, wynika to z faktu, że sama jestem kobietą, bezdzietną co prawda, ale w takiej sytuacji chyba żadna kobieta nie byłaby obojętna czytając to.
Zazdroszczę Wam ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) wiary
w sens wszystkich zdarzeń i siły by stawiać czoło sytuacjom z pozoru wydawałoby się beznadziejnym.
Macie wielki Skarb - macie Siebie.
Życzę Wam już teraz tylko samych radości, wszystkiego dobrego.
Jacek   (14.12.2008r. godz. 17:43)
Macie Państwo cudownie wielką wiarę. Gratuluję i życzę samych cudownych dni dla Waszej Rodziny.
Michał   (25.11.2008r. godz. 22:22)
dzisiaj pana poznałem i jestem pełen podziwy dla pana jak i dla małżonki oraz córeczki, w tak małej istotce było tyle siły żeby przeżyć... naprawdę godne podziwu... jestem zaszczycony, że mogłem pana Komisarza poznać, oraz że moja skromna osoba pomogła dzisiaj w przygotowaniu wykładu ze strony technicznej... Życzę powodzenia i mam nadzieje że kiedyś dosięgnie mnie ten zaszczyt i będę mógł skosztować piwa z pańskiego browaru... Pozdrawiam bardzo serdecznie. Z wyrazami szacunku- Słuchacz ze Szczytna
Damian   (18.11.2008r. godz. 18:34)
Pana cały życiorys i walka z życiem pana córki jest godna podziwu. Cieszę się, że mogłem pana poznać i dziękuję, że odwiedził pan naszą szkołę. Uczeń gim.14 w Częstochowie
Jacek   (15.11.2008r. godz. 10:53)
To jest autentycznie wspaniała historia i cieszę się, że mogłem Pana spotkać oraz poznać tę niesamowitą historię. Życzę powodzenia. Z poważaniem - Sluchacz ze Szczytna
Wykorzystywanie tekstów oraz materiałów graficznych zawartych na stronie bez zgody autorów wzbronione.
Autor zdjęcia użytego w tle strony: Andrzej Wiktor
Copyright © 2008-2017 GloriaMaria.pl, Wykonanie strony: Brewka.pl